Nie no, dosłownie kiedy zaczynam myśleć o jakimś złożonym problemie, typu matematyka, zaczyna mnie strasznie boleć głowa XD
Dzieje się to za każdym razem, regularnie, jakbym miał jakąś blokadę.
Kiedy myślę o jakimś prostym problemie, np. próbuje myśleć o tym jako robi się chleb, to mnie nie boli.
Ale jakieś liczenie i boli.
Nie wiem od czego to się bierze. To chyba nie jest napięcie mięśni.
Dzieje się to za każdym razem, regularnie, jakbym miał jakąś blokadę.
Kiedy myślę o jakimś prostym problemie, np. próbuje myśleć o tym jako robi się chleb, to mnie nie boli.
Ale jakieś liczenie i boli.
Nie wiem od czego to się bierze. To chyba nie jest napięcie mięśni.












Szkoda, że ten wasz zdrowy rozsądek i realizm nie pozwala wam dojść do tego, że jesteście nierobami, szukających winy w
czymkolwiek, tylko nie was samych. Żadna normalna kobieta nie chce przegrywa, który w wolnych