No i najważniejsze: w pewnej wiosce mieszkał sobie gospodarz, który miał kurnik. Co noc do tego kurnika przychodził sprytny lisek i pożerał jedną kurę, albo koguta - zależy na co miał chrapkę. I tak to trwało miesiącami, aż pewnego dnia gospodarz schwytał liska i zapytał: -Czy to ty wyjadasz stopniowo mój drób? Na co sprytny lisek odpowiedział: -Nie! A tak naprawdę, to był on.
@Lord6Infamous: no tak, ale przeciez stan wojenny to było kulturalne zdarzenie. gentlemani pomagali innym utrzymać kondycję i żeby mieli gdzie na zimę się podziać...
The light on the right is coming from the ''city'' of Svolvaer. The aurora is the result of 3 exposures taken directly after each other so I have been a bit creative on that
-Czy to ty wyjadasz stopniowo mój drób?
Na co sprytny lisek odpowiedział:
-Nie!
A tak naprawdę, to był on.
#gownowpis #lisek #protip