@Sirion: niestety, w GOPie przeważają mocno konserwatywne trendy. Nigdy libertarianie nie byli tam specjalnie silni, ale po Tea Party kompletnie stracili na znaczeniu. Szanse na wygraną w prawyborach ma Ted Cruz, zbliżony poglądami do Trumpa, jednak bardziej umiarkowany wizerunkowo, stąd jego dystans do Trumpa i radykalnych uniesień na wiecach. Ostatnie sondaże pokazują jednak, że Clinton ma największe szanse na wygraną w wyborach na prezydenta, choć te sondaże należy traktować
@IMPERIUMROMANUM: w ramach ciekawostki dodam, że to nie był pierwszy młodzieniec, którego Neron poślubił. Cztery lata przed śmiercią wystąpił w roli panny młodej [sic!] ślubując Pitagorasowi. Trudno powiedzieć czy to rzeczywiście była prawda, gdyż w zasadzie szczegółowo o życiu cesarza pisał jedynie Tacyt w Rocznikach, który mógł przedstawić Nerona w takim świetle przez wzgląd na wymagania swoich mecenasów.
@goodidea: Które dokładnie fragmenty tego maila dowodzą, że "prawdziwym celem agresji na ten kraj było uniemożliwienie Kadafiemu stworzenia niezależnej pan-afrykańskiej waluty, oraz zagarnięcie rezerw złota i ropy naftowej"?
Mireczki, pomóżcie z tym gównianym dellem, bo już mi ręce opadają. Mam Inspirona 3543 od dość niedawna. Wszystko działało na Win8.1 bez zarzutów, przejście na Win10 spowodowało częste BSODy w trakcie transferu p2p i problemy z dostępem do WiFi (często zanika połączenie bez wiadomych przyczyn). W serwisie (równie gównianym jak sprzęt) powiedzieli, że wszystko gra, bo skan wbudowanym dellowym narzędziem diagnostycznym nic nie wykazał... (tak na marginesie: zajebisty serwis. Byłem u nich
@nod37: tylko muszę być pewien, że to nie jest wina karty sieciowej jako takiej. Mam z 100 GB ważnych danych (1 partycja), więc format w tej chwili to ostateczność.
Jeżeli już koniecznie chcecie korzystać z wi-fi to wyłączajcie modem/router w nocy lub gdy go nie używacie przez dłuższy czas. Wi-Fi wydziela fale radiowe, które mogą być szkodliwe. Kto wie czy to promieniowanie nie powoduje raka lub innych chorób... Ciężko jest jednoznacznie stwierdzić takie coś. Warto pomyśleć o tym, żeby zamiast wi-fi używać zwykły kabel sieciowy za grosze, który nie promieniuje, a internet jest szybszy bo z mniejszymi zakłóceniami. Jeden z wielu artykułów na
@johanlaidoner: @dlugi_: @dinokoder: to nie są takie bzdury, jak sądziłem czytając wpis. Zrobiłem mały research i okazuje się, że zostały przeprowadzone badania mające określić wpływ fal 2,45 GHz (Wi-Fi) na peroksydację lipidów (utlenienie lipidów błony komórkowej w nadtlenki lipidów i epoksydy) w mózgu i wątrobie szczurów (przede wszystkim chodzi o noworodki). http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0891061815000745
Wnioski dla tych, którzy nie mają dostępu do całości artykułu:
@Dutch: na szczurach przeprowadza się większość badań medycznych, testuje się LD50 itd. to dosyć dobry gatunek do takich eksperymentów, aczkolwiek oczywiście nie w 100% adekwatny i niekoniecznie rezultaty badań na szczurach będą pokrywać się z badaniami na ludziach. Jednak takie badania coś sugerują, a mianowicie, że WiFi wpływa dodatnio na peroksydację lipidów, które mamy w błonach komórkowych i że może być to szkodliwe dla małych dzieci, których mózg jest niezwykle
#kiciochpyta #pytaniezdupy