Podoba mi się w tym sezonie to, że nie ma jednego wątku na cały sezon i wszyscy już tym rzygają. Każdy uczestnik coś wnosi. Gdyby wątek Mai i Nochalicy byłby dalej ciągnięty też pewnie by już nas to znudziło. Widać, że produkcja w końcu zaczęła myśleć. Jak sobie przypomnę ostatnie edycje to tak naprawdę opierały się one głównie na 2 - 3 postaciach. Reszta była tłem leżącym w łóżku. Teraz dynamika co
deniol











