Wyrzuciłem moją 26-letnią dziewczynę z mojego mieszkania na warszawskim Mokotowie w środku nocy, bo właśnie się dowiedziałem, że zdradzała mnie z wieloma facetami. Dałem jej czas, żeby spokojnie się spakowała i ubrała, a potem kazałem jej wyjść. Wzięła Bolta sprzed mojej klatki w strzeżonym apartamentowcu i wracała jakieś 40 minut do domu rodzinnego pod Warszawą.
Ona twierdzi, że to było podłe z mojej strony wyrzucać ją w środku nocy, że to niebezpieczne
#przegryw Przycisnęło mnie podczas długiego biegu, próbowałem wytrzymać, aż wrócę do domu, ale skapitulowałem po około 3 kilometrach. Musiałem niestety dokonać dwujkowania w pasie zieleni przy drodze. Tyle dobrze, że na takim zadupiu, człowiek ma krzaki na całym odcinku drogi.
Ona twierdzi, że to było podłe z mojej strony wyrzucać ją w środku nocy, że to niebezpieczne