@Ryzcel: d-dzięki, to miłe że tak mówisz. Do tej pory kobiety mną gardzą, albo najwięcej co udało mi się osiągnąć to jedna w liceum, która była miła, ale nic z tego. Dla facetów też jestem popychadłem, bo jestem za mało męski. W rodzinie brak wsparcia, czuję się jakby moje istnienie bardziej ich dołowało, niż cieszyło (w sumie nieraz zdarzało mi się to usłyszeć). Wybacz że Ci to piszę, chciałem żebyś
@Ryzcel: tak, wiem o co chodzi. Sporo obserwowałem tych tak zwanych "chadów", muszą im dostarczać nadmiar emocji, a już na pewno w porównaniu z moją osobowością. W sumie to sam się nie dziwię, nie mam przebicia w osobowości, a taka kobieta może sobie wybierać z wielu takich jak ja. Obecnie chyba szybciej znalazłbym chłopaka, chociaż nigdy nie próbowałem, więc to takie głupie spekulacje. Na siłownie może bym i spróbował pójść,