Zawsze jak robię WILDA to po jakimś czasie zwracania uwagi na kotwicę zasypiam nieświadomie, podejrzewam że mam problem z utrzymaniem dłuższej koncentracji i po czasie ona się zatraca i odpływam, po przebudzeniu nigdy nie pamiętam kiedy to nastąpiło, czy w takim przypadku dobrym sposobem będzie trening medytacji w którym nastawię sobie budzik na jakiś sensowny czas do przodu i będę utrzymywał uwagę na oddechu czy innym bodźcu i po zadzwonieniu budzika sprawdzę
@billuscher: Taki dźwięk z otoczenia, konkretnie z aplikacji jest słyszalny nawet w końcowych hipnagogach? Czy nawet w fazie REM? Jestem ciekaw w którym momencie mózg przestaje odbierać takie bodźce jak własny oddech, dźwięki otoczenia, czy nie jest tak że w którymś momencie trzeba przestać się na tym skupiać?
@Dreampilot: W skrócie taka medytacja polega na tym żeby koncentrować się na kotwicy-oddech i nie uciekać w inne myśli jak najdłużej? Nie przejmować się tym co nadchodzi, sensacjami zasypiania, problemami itp, jesteś tylko ty i twój oddech tak jak powiedział na tym filmie że dopóki wiesz że oddychasz jest dobrze. Myślisz że można to ćwiczyć nawet nie zamykając oczu i przełoży się na świadome zasypianie? Mam na myśli że teraz
@Dreampilot: Klasyczna medytacja za dnia tj. relaks, zamknięte oczy, koncentracja na kotwicy, tyle? Chodzi mi czy jest coś jeszcze co różni medytację od typowego podejścia do WILDA, wychodzi na to że każda jego próba to taka właśnie medytacja dobrze rozumiem i mam to samo próbować robić za dnia w ramach treningu?
@Dreampilot: Dzięki bardzo za wyczerpującą odpowiedź, Właśnie bardzo zastanawia mnie jak jest z tą fazą NREM i WILDEM wieczorem, zdania są podzielone, jakaś osoba napisała mi że nikt ze zdrowym mózgiem nie będzie w stanie tego wykonać a tym co się udaje mają rzadkie zaburzenie snu SOREMP w którym faza REM występuje od razu po zaśnięciu bez WBTB, jakie masz zdanie na ten temat i czy jednak do wyćwiczenia jest
@Dreampilot: Wolę ćwiczyć dłużej i medytować w ten sposób bez szybkich efektów aniżeli metodami jak DILD, kiedyś chciałbym być świadomy nawet w fazach NREM i mieć 5LD każdej nocy, tylko kluczowe pytanie czy jest to możliwe bo jeśli nie to taki trening okazał by się pracą syzyfową bez końca i to nigdy nie wyjdzie, czy zdrowy umysł jest w stanie na takie coś pozwolić i skąd pewność że to faza
@Dreampilot: To zaburzenie działa chyba na zasadzie że faza REM występuje pierwsza po zaśnięciu a potem jest NREM, odwrotnie po prostu, wiesz jak wygląda sama faza NREM? Nie znalazłem nigdzie informacji z pierwszej ręki jak wygląda sen głęboki od środka i jak rozpoznać ten stan skoro nie mamy tam snów
To jest taki trik psychologiczny, jak czytasz/słuchasz/oglądasz, że ktoś ma w życiu gorzej od ciebie to łatwiej jest ci się pogodzić z własnymi porażkami, bo widzisz, że ,,zawsze mogło być gorzej" i pojawiają się myśli w głowie ,,w sumie nie mam tak źle" Taka jest ludzka natura. To prymitywne, jak całe życie, m.in. dlatego należy walczyć z pro-liferskimi zapędami niekumatych odklejeńców.
Komentarz usunięty przez autora Wpisu