Jak poszedłem po studiach do pracy jako inżynier budowy, musiałem coś załatwić na mieście akurat w Tłusty Czwartek i uznałem że kupię pączki dla wszystkich na budowie z mojej firmy. Wróciłem z kartonem pączków (normalnych z cukierni, nie takich z Biedronki). Majster i kierownik się śmiali, że inżyniera z pensją 1500 zł było stać na taki gest, a prezes #januszebiznesu nawet najtańszego paczką nie zaoferował. Oddali mi kasę i kilka
@PepeXD budowałeś od początku czy tylko wykończeniówka? Ja kupuję dom w stanie SZ i też się zastanawiam czy sobie na rok nie odpuścić roboty #kierownikbudowy10kalebrutto i to z ojcem skończyć, zamiast płacić prywaciarzowi.
całkiem inaczej się ogląda dzisiejsze loty niż wczorajsze klepanie buli ale jakoś nie mogę się nacieszyć w pełni, bo wiem, że ON tam jest i dalej może sterować belkami
#skoki