Halo, halo, Mirki, bardzo ważna sprawa więc proszę o chwilę uwagi.
Jestem na stażu (szumnie zwanym "stażem menedżerskim") w #korpo, które nazywa się powiedzmy X - produkuje rzeczy i w swojej branży jest liderem worldwide. Załóżmy, że mój przełożony, senior manager polskiej filii myśli stosunkowo wąsko i słysząc X, widzi polską część X i centralę X która przysyła $ i rozlicza wyniki. Moją ambicją jest, żeby użyć tego kocyka o nazwie 'staż menedżerski' jako trampoliny do centrali i tam sobie powoli rzepkę skrobać i kminić jak zawładnąć światem, niestety wiem, że mój przełożony chce ze mnie zrobić zajebistego pracownika, ale nadal tylko na stanowisku podległym jemu.
Zastanawiam się więc, jak dać mu do zrozumienia, że firma mi się podoba i dobra współpraca, ale no jestem młodym wykształconym z wielkiego ośrodka, mam takie i takie ambicje, łeb na karku, umiejętności interdyscyplinarne i jak on chce mnie ograniczać w jakiś sposób to rozstaniemy się tuż po tym jak ukończe swój długoterminowy projekt i wtedy zero profitu dla niego, wręcz hejt że mu uciekł potencjalnie zajebisty pracownik. Mam taki pomysł, żeby pokazać mu, że jego pomoc w wystrzeleniu mnie gdzieś (on ma przed sobą jeszcze jeden szczebelek i pewnie więcej mu potrzebne nie będzie) przełoży się na jego profit, że będzie miał w centrali wtyczkę, która coś jest mu
@b1ank: Z doświadczenia z pracy w korpo wiem, że takie plany co najwyżej wybijają - ale z pracy i z wilczym biletem ( ͡°͜ʖ͡°) Korpo nie ma zarabiać, tylko trwać. Jak to się zrozumie, to można mówić, że jest się już siwym szczurem. Ale próbuj, pókiś młody. Gdyby młodzi słuchali starszych, wyginęlibyśmy z powodu beznadziei.
Dobra. W końcu spełniłem marzenie z dzieciństwa i nauczyłem się żonglować. Cały dzień #!$%@? w kosmos, ale jest checked. Jakieś pomysły na nowe wyzwania z dzieciństwa? Nigdy nie miałem kostki rubika.
Jestem na stażu (szumnie zwanym "stażem menedżerskim") w #korpo, które nazywa się powiedzmy X - produkuje rzeczy i w swojej branży jest liderem worldwide. Załóżmy, że mój przełożony, senior manager polskiej filii myśli stosunkowo wąsko i słysząc X, widzi polską część X i centralę X która przysyła $ i rozlicza wyniki. Moją ambicją jest, żeby użyć tego kocyka o nazwie 'staż menedżerski' jako trampoliny do centrali i tam sobie powoli rzepkę skrobać i kminić jak zawładnąć światem, niestety wiem, że mój przełożony chce ze mnie zrobić zajebistego pracownika, ale nadal tylko na stanowisku podległym jemu.
Zastanawiam się więc, jak dać mu do zrozumienia, że firma mi się podoba i dobra współpraca, ale no jestem młodym wykształconym z wielkiego ośrodka, mam takie i takie ambicje, łeb na karku, umiejętności interdyscyplinarne i jak on chce mnie ograniczać w jakiś sposób to rozstaniemy się tuż po tym jak ukończe swój długoterminowy projekt i wtedy zero profitu dla niego, wręcz hejt że mu uciekł potencjalnie zajebisty pracownik.
Mam taki pomysł, żeby pokazać mu, że jego pomoc w wystrzeleniu mnie gdzieś (on ma przed sobą jeszcze jeden szczebelek i pewnie więcej mu potrzebne nie będzie) przełoży się na jego profit, że będzie miał w centrali wtyczkę, która coś jest mu