Wiem, że wiele osób wierzyło w to, że Legia ma szanse przejść Rangersów. Pierwszy mecz dawał jeszcze taką nadzieję, ale niestety, rewanż pokazał, że Rangersi to drużyna o klasę lepsza (dlatego nie ma powodu do wstydu za ten wynik), potwierdzając przy tym wszystkie słabe strony Legii (ofensywa, zwłaszcza Kulenovic), jak i mocne (obrona). Dobitnie pokazał także, że tak mocno asekuracyjna gra, nastawiona niemal wyłącznie na defensywę (na przysłowiowe zero z tyłu) nie
@miki4ever: Z jednej strony, oczywiście, że to bardzo możliwe (ale w sumie efekt byłby ten sam). Z drugiej strony, nie da się niczego osiągnąć w sytuacji, kiedy cała Twoja koncepcja gry opiera się głównie na obronie, a Ty zakładasz, że a nóż widelec "coś wpadnie". Żeby jednak coś wpadło, to trzeba jednak coś kreować. Co innego jest grać z kontry, a co innego niemal całą energię poświęcać na obronę, a
A wiecie co jest najbardziej zabawne - że Legia, grając przeciwko drużynie, która w ogóle nie była zainteresowana atakowaniem i strzeleniem bramki ( ͡°͜ʖ͡°), która grała na poziomie Arki Gdynia (nie chcę urażać kibiców Arki, ale wszyscy jesteśmy świadomi jej obecnego poziomu) grając chyba najlepszy mecz w tym sezonie, oddając milion strzałów, mając milion dośrodkowań i całe trzy dobre akcje (+ 2 poprzeczki po stałych fragmentach
Mam w pamięci wiele kompromitacji i tzw. #e----------l polskich drużyn. Pamiętam kompromitację #wislakrakow z Levadią Tallin (wówczas jedyną zawodową drużyną w Estonii), pamiętam wyczyny #lechpoznan z drużynami z Litwy i Islandii, pamiętam kompromitacje innych ekip z drużynami z Macedonii, Azerbejdżanu (wówczas, głównie z Karabachem, który wtenczas był cieniutki), Kazachstanu, itd.. Naturalnie, pamiętam wojaże Legii w eliminacjach do europejskich pucharów dwa lata temu (dobra, tłumaczono to wówczas tym, że
@allende73: Poziom sie nie zmieni, dopoki ludzie beda chodzic na te niby mecze i wlaczac telewizor i klikac w artykuly. Zaczekaj kilka tygodni to sezon pilkarski w zawodowych ligach sie zacznie i bedziesz mogl sobie spokojnie ogladac.
Jak to było: #legia nie ma z kim przegrać... jak to stwierdził dzisiaj Leśny, a przyznam szczerze - od ładnych paru, parunastu sezonów nie było gorzej grającej Legii, niż dzisiaj.
Tu nawet nie chodzi o wynik, ale o to, że nie ma żadnej koncepcji i pomysłu na grę, drużyna jest fatalnie przygotowana fizycznie, zawodnicy każdej formacji są jak dzieci we mgle i nie wiedzą co mają robić...
Przykro się patrzy na to co się dzieje wokół Wisły Kraków i to pisze człowiek, który - delikatnie ujmując - nie przepada za tym klubem. Patologią jest śmierć klubu z przyczyn ekonomicznych. Jeszcze większą patologią jest naturalnie to co się działo w Wiśle przez ostatnie 2 sezony oraz to co się dzieje weń obecnie. Tragikomiczne jest również całe zamieszanie wokół - mniej lub bardziej - tajemniczego inwestora z Kambodży, które nawiasem mówiąc
@allende73: ja ci powiem skąd satysfakcja. Wielokrotnie na wykopie spierałem się z kibicami Wisły którzy jechali po Cupiale i wychwalali obecny zarząd. Satysfakcję mam właśnie z tego jak ci ludzie są teraz zaskoczeni.
Poza tym tez rozwala mnie ten naród, który najpierw cała kasę wkłada w Amber Gold, później daje wiarę w kambodżańskich miliarderów.
Co do ostatniego akapitu, mniej patologii w polskiej piłce, większa szansa na lepszych sponsorów.
Canal+ nie ukrywa, że nie jest pocieszony tym, iż podpisał nową - rekordową - umowę w sytuacji, kiedy prawdopodobne wydaje się, że od przyszłego sezonu nie będzie w eklapie Wisły K. Nie zdziwiłbym się jakby sondował możliwość jej renegocjacji, na mniej korzystną dla pozostałych drużyn.
@allende73: Bzdura, w momencie kiedy negocjowali umowę na bank zakładali wysokie prawdopodobieństwo upadku Wisły.
Jak ta nasza liga jest słaba oraz wyrównana (w dół) to coś nieprawdopodobnego. Często napinamy się, spieramy się i kłócimy. Media prawią o hegemonii Legii, co oburza kibiców Lecha i innych drużyn. Tymczasem jak można traktować poważnie ligę, w której lider na mecz zdobywa średnio 1,8 pkt ?
@allende73: Kolejna bezsensowna statystyka, tak naprawdę niczego nie mówiąca. Nasza liga jest słaba porównując do lig Zachodnich to oczywiste, ale co z tego, że liderzy zdobywają średnio tak mało punktów? Świadczy to jedynie o tym, że u nas nie ma kilku liderów odstających znacząco reszcie ligi. Tylko tyle i nic poza tym.
Dzisiaj byli znacznie gorsi, to fakt.
W Warszawie zagrali lepiej od Rangersów.
Przeszła drużyna lepsza, tyle w temacie.