Cześć Mirki i Mirabelki, Zgłaszam się do Was z pomocą, poniżej przedstawię swoją perspektywę a na końcu zadam pytania.
Wraz z żoną przez trzy lata wynajmowaliśmy mieszkanie od pośrednika nieruchomości Mzuri. Wprowadzając się do mieszkania mieliśmy świadomość że w mieszkaniu jest syf kiła i mogiła i zainwestowaliśmy w nie swoje pieniądze i pracę. Odmalowaliśmy dwa pokoje na biało, zostawiliśmy swoją lampę i dywan.
Cześć Mirki i Mirabelki,
Zgłaszam się do Was z pomocą, poniżej przedstawię swoją perspektywę a na końcu zadam pytania.
Wraz z żoną przez trzy lata wynajmowaliśmy mieszkanie od pośrednika nieruchomości Mzuri. Wprowadzając się do mieszkania mieliśmy świadomość że w mieszkaniu jest syf kiła i mogiła i zainwestowaliśmy w nie swoje pieniądze i pracę. Odmalowaliśmy dwa pokoje na biało, zostawiliśmy swoją lampę i dywan.
Czy Mzuri po prostu teraz milczą i nic nie robią?