@ola-zakrzewska: do tajlandi z polski nie dalo sie do tego roku doleciec bezposrednio zadną linią, wiec do bangkoku to juz 1 przesiadka (a jak ktos lecial z innego miasta np z krk do gdanska to 2) a oni byli w okolicach koh samui wiec musisli jeszczs tam doleciec z bangkoku wiec 3 wiec nie do konca to tak
widze, że często piszecie ze nie powinno byc rodzin/znajomych itd, wedlug mnie to bez wiekszego znaczenia, bo gdyby lojalni wiedzieli, ze sa w grze o kłamstwach i manipulacji to słowa ,,nie wywaliłbym wlasnej żony" nie znaczą abolutnie nic XD to, ze lojalni mieli 60 iq w tej edycji to juz inna sprawa
@agatafagata: dokładnie, tak gra się zepsuła, bo przestali grać. Ja nie kumam jak to możliwe, że na stole głosowali między Wojtkiem, a księdzem, w------i księdza, okazał się lojalny i im jeszcze powiedział na odchodne, że mówił prawdę, a Ci przez następne 3 odcinki ani razu się nie zająknęli, że to może jednak Wojtek jest zdrajcą. Szkoda na nich strzępić ryja, z-----i te grę totalnym odwrotem od logiki.
W nowozelandzkiej edycji (sezon 2.) również był potężny - blisko 2 metrowy gej. Również nie grzeszył intelektem. Również był lojalnym. Również odpadł jako pierwszy w finałowej czwórce. Joe. Debil.