#slubodpierwszegowejrzenia już wiem kto byłby idealną żoną dla Boczka - kinia. Mielibyśmy starcie mistrzów robienia z siebie ofiary. Kto byłby waszym zdaniem lepszy?
@agaaa_: boczek, bo ma złota kartę ofiary „byłem w domu dziecka”. I jakby kłócili sie to na końcu boczek by rzucał „ale Ty masz tatę a ja nie” i byłoby pozamiatane.
@agaaa_: dobre ale ja bym chciała zobaczyć jak Jamnik Jamnikary sra Boczkowi w domu. Kamery by latały jeśli robi on awantury o deskę klozetową. Nie dałby rady się opanować i wyjść na ofiarę. Wybielacz poszedłby w ruch. Może jakieś worki i łopata też byłyby potrzebne.
@agaaa_: na miejscu Bridget też bym się odpaliła, u mnie w domu rodzinnym a teraz moim wspólne jedzenie posiłków jest święte. Nikt mu nie kazał żreć jak nie miał ochoty, ale wypić z nią szklankę wody czy kawę już by mógł minimalnym wysiłkiem.
@agaaa_ masakra. Niektorzy tu w komentarzach nie rozumieja kultury jedzenia. Wspolne spozywanie posilkow zawsze historycznie bylo bardzo wazna czescia zycia w spoleczenstwie. Niestety to umiera. Co do boczka - on robi to specjalnie. Specjalnje robi na opak Agacie, poniewaz jest narcyzem i karmi sie jej nerwami. To socjopata. Nazywajmy takich po imieniu. Do tego jesli sie dobrze przyjrzycie to zobaczycie usmieszek w jego oczach jak opowiada o tym, jak bardzo mu