@Jan_Stulej No ale czego oczekujesz, że znajdziesz w końcu dziedzinę, która Cię pochłonie bez reszty? Jeśli tak to nie ma innej drogi niż probowanie. Jeżeli natomiast szukasz dziedziny w której bez trudu, pracy i konsekwencji staniesz się mistrzem to warto sobie zadać pytanie czy jest ona godna twego zainteresowania. Wartość jest w procesie twórczym i nauce, a nie w rezultatach. Podium jest jedynie zwieńczeniem wytrwałości i niezłomności. Istotą rzeczy jest żeby
@Hrrr_tfu rozumiem, nie interpretowałem tego w ten sposób. Staram się unikać social mediów i traktować je jedynie jako agorę do publikacji własnych prac. W innym wypadku dociera do mnie za wiele tresci do przetworzenia, a to z koleji zabiera za dużo mojej uwagi. W tych miejscach preferuje ustawiać sie w roli producenta. A co do innych twórców, to zbieram ich komiksy, publikacje, artbooki i w taki sposób przyswajam inne światy.
Poszukuję dobrej, grubej książki sci-fi, której fabuła poruszałaby ewolucję spoleczną jakieś populacji ludzi zamkniętej na statku kosmicznym, lecącym przez stulecia do odległej gwiazdy. Nie interesują mnie spotkania z kosmitami, asteroidami czy czarnymi dziurami, tylko aspekt społeczny, ustrój gospodarczy i polityczny takiej wybranej grupy itp. Możecie coś polecić?
@Rysiekkkk dzięki. Rysuję piórem wiecznym z wodoodpornym atramentem, a cienie kładę rozcienczonym atramentem za pomocą brush pena. Jeżeli chodzi o kolor to jest to akwarela
@ZielonkaUno nie wiem - zewsząd. Zazwyczaj mam tylko w głowie zarys. Na przykład tu chciałem narysować gościa co złowił rybę, a reszta jest już czystą improwizacją. Jeżeli pytasz natomiast kto jest moim "mistrzem", to jest nim Mattias Adolfsson.