Wolę określenie ,,dziewczyna z sąsiedztwa'', ale na wykopie to chyba by brzmiało trochę boomersko (tak jak np. nazwanie bandy sebiksów ,,dresiarzami'').
Co by nie mówić to Waldek ciągnie ten sezon. Co prawda prawie pewne, że wybierze Ewkę o ile nic się nie #!$%@?, ale co chłop daje cringu to jego. Do tego rywalki Ewy już psioczą i ją obgadują. U reszty dosyć nudno na razie. #rolnikszukazony
#rolnikszukazony Mieszkaj w cholernym zameczku z czerwonej cegły, bądź pomidorowym potentatem. Upchnij trzech obcych dla siebie gości w jednym pokoju, kup dla nich najtańsze marketowe łóżka z listewek z cienkimi materacykami, postaw trzy ikeowskie drążki na wieszaki. I nie myśl ani przez chwilę, jak to będzie wyglądać w ogólnopolskiej tv. Bo o komforcie gości to wiadomo, że nie pomyślisz ( ͡°ʖ̯͡°)
Byłem w wielu całkiem dużych domach i w żadnym nie było trzech nadprogramowych łóżek. Czasem się zdarzało, że ktoś posiadał tak zwany pokój gościnny i tam było jedno łóżko, a do tego zazwyczaj była też kanapa w salonie (nieużywana na co dzień jako miejsce do spania). Jak już ktoś przenocowywał większą ilość osób to wyjmowano materace/śpiwory/koce.
Trzy dodatkowe łóżka mogą mieć w zasadzie tylko rolnicy prowadzący agroturystykę (tak jak
No i co byś potem z tymi łóżkami zrobiła po zakończeniu nagrań? ( ͡º͜ʖ͡º)
Pamiętaj też, że łóżka kandydatów pokazywane są w programie tylko w jednym-dwóch odcinkach, no i nie każdy kandydat spędza w programie pełne pięć dni i nocy.
#rolnikszukazony Co ten fejsbook? On naprawdę jest samotnie wychowujący, a nie rozwiedzony alimenciarz? : 30-letni Jakub „Rolnika” pochodzi z Ostrowa Wielkopolskiego, ale pracuje w Kaliszu, gdzie prowadzi swoją własną firmę i samotnie wychowuje trójkę swoich dzieci.
Moja żona: "Te dziewczyny z #rolnikszukazony idą na łatwiznę. Wiedzą, że koleś ma gospodarstwo, nieźle wygląda, mają zapewnione niezłe życie, poudają pomoc w gospodarstwie, zrobią obiad, posprzątają, pokażą się na insta i kasa leci, łatwe życie".
W zasadzie to dla syna rolnika wybranie pracy na gospodarstwie to też jest w jakimś tam stopniu pójście na łatwiznę. Ilu ludzi zostaje współwłaścicielami rodzinnej firmy w wieku 19-20 lat? Przykładowo dzieci adwokatów czy lekarzy mogą zacząć pracę w rodzinnym biznesie dopiero w okolicach trzydziestki.
Jasne, ale przecież wiejskich kobiet to też dotyczy. Raz że musiały pomagać w gospodarstwie bardziej niż obecnie, a dwa że miały zazwyczaj po kilkoro dzieci (a nie jedno czy dwójkę jak obecnie).
Po co te dzbany zadają pytania o chęć zamieszkania na wsi? Przecież ich kandydatki są świadome, że startują do rolnika więc muszą zakładać do niego przeprowadzkę. A jeżeli jakaś przyszła tylko dla fejmu to i tak się do tego nie przyzna w pierwszej rozmowie.
W każdej edycji powtarza się motyw z tymi głupawymi pytaniami.
No patrząc na niektóre kandydatki z poprzednich edycji które przyjeżdzały z miasta to niekoniecznie. Zaraz po pierwszym dniu w domu rolnika zmieniało im się na: "no ja to sie jeszcze w sumie muszę zastanowić czy chce tu żyć" xD
Lepiej grać w otwarte karty i odrazu się pytać przynajmniej jak dla mnie
Tak sobie jeszcze rozkminiam ten odcinek i zatrzymałem się na typie od podtrzymywania tradycji ( ͡°͜ʖ͡°) W sumie może i ten ancymon rzeczywiście niespecjalnie daje rękojmię bycia dobrym kandydatem, ale czemu fakt pisania do poprzednich kandydatek zaraz ma być czymś szczególnie dziwnym? Widzę kobietę, zainteresowała mnie to piszę, szukanie zaraz w tym złej woli to też takie średnie. W ogóle dziś panie nam się obróciły o
Ale jako męska szowinistyczna świnia powiem wam, mireczki, że nie ma w tej edycji nikogo, na kim można by na dłużej zawiesić oko. Żadna kandydatka nie umywa się do Arweny czy Martynki z poprzedniej edycji. #rolnikszukazony
@Yssuna: @Korowiov: Bycie rolnikiem/rolniczką i mieszkanie na wsi to cechy, które wielu potencjalnych kandydatów/kandydatek odstraszają już na wstępie. Jeżeli ta wieś jest blisko miasta a rolnik ma np. produkcję roślinną i własną chałupę to jeszcze nie jest tak źle, ale mieszkanie na jakimś zadupiu razem z teściami z jednoczesną koniecznością opieki nad zwierzętami gospodarskimi to opcja jedynie dla koneserów wiejskiego stylu życia.
Niedawno przypomniałem sobie ten kultowy wątek płaczącego Dawida więc postaram się go streścić. ( ͡º͜ʖ͡º)
Po przyjeździe trzech lasek na gospodarstwo zrobiła się mała drama. Typek zostawił dwie dziewuchy w pokojach i poszedł gadać z trzecią - Martyną (to ta z filmiku, w różowej sukience). Te dwie myślały, że tamci sobie pogadają z 10 minut i resztę wieczoru spędzą wszyscy razem we czwórkę. Rozmowa się jednak ,,trochę'' przedłużyła i laski po
Dokładnie tak jest, to jest ten kolektywny mózg którego my faceci nie mamy, ja nie będę bronił jakiegoś sebixa co #!$%@? się #!$%@?ł w drzewo - ot debil i #!$%@? z nim.
Kobiety natomiast od razu działają jak stado kur, "atak" na jedną - atak na wszystkie.
Wolę określenie ,,dziewczyna z sąsiedztwa'', ale na wykopie to chyba by brzmiało trochę boomersko (tak jak np. nazwanie bandy sebiksów ,,dresiarzami'').