„Wszyscy, którzy wyrzeźbują posągi, są niczym, a rzeczy, w których pokładają nadzieję, nie pomagają.
Ich świadkowie nic nie widzą ani nie rozumieją, aby się zawstydzić.
Kto kształtuje boga, odlewa posąg, który nic nie przynosi?
Połowę spala w ogniu, nad połową je mięso; piecze i syci się.
Resztę zaś czyni bogiem, swym posągiem, przed którym się kłania i którymi się modli: „Wybaw mnie, bo ty jesteś moim bogiem!”
Nie wiedzą ani nie rozumieją,

















