Mam straszny problem z przyswojeniem wiedzy, koniecznej do zdania sesji. Strasznie mnie to nie interesuje, do tego stopnia że bo dwóch minutach czytania się po prostu wyłączam i mój mózg gdzies odlatuje. Kawa nie pomaga, to nie kwestia zmęczenia. Myslicie, że lekarz byłby skłonny przepisać mi jakis preparat stymulujący np. medikinet który pozwoliłby mi tą wiedze przyswoić i zmusić mój mózg do skupienia? Mam 21 lat, nie chcę żeby pomyślał że jestem

soshiu







