Dobra powiecie mi skąd ta cała dzisiejsza panika z powtornym wejściem Natana? Są ku temu jakieś przesłanki? Czy to plota, która nabrała rozpędu po prostu? #bigbrother
Nie znam kryteriów jakimi posługiwano się przy wyborze uczestników, ale muszę przyznać, że chyba w żadnym tego typu programie nie było takich przegrywów. Tych ludzi nie da się lubić. Są zarozumiali i chamscy. Myślą, że zrobią ogromne kariery. Pierwsze co po wyjściu dodają OFFICIAL na instagramie, gdzie mają po 4 tysiące obserwujących. I licznik ani drgnie. Robią spotkania dla fanów.(ciekawe czy ktoś na nie przychodzi) A wszystko co złe to Kamil. Ich
@BeautifulLiar: Bardzo mi się tu swego czasu podobał jeden komentarz (niestety nie pamiętam czyj): "Madziu, wejdź tam i pokaż im, jak nie być k-----m." To jest kwintesencja tej edycji. Jeden Kamil, który zasługuje na wygraną i cała reszta, która nadaje się do tarcia chrzanu. Przecież z nich nie da się finałowej czwórki wybrać. Dramat jakiś.
Boże już rzygam tym niby romansem, tego się nie da oglądać i słuchać.. Na Madzie z Olkiem jakoś przyjemniej się patrzyło. Romans to nie jest recepta na sukces potrzebne są do tego jeszcze odpowiednie osoby. Wykopki też macie takie odczucia czy ja jestem jakas nienormalna? #bigbrother
@ola-s123: Bo Madzia z Olkiem byli prawdziwi. Przynajmniej ja patrzyłam na to z przyjemnością, bo wiedziałam, że to nie jest żaden element gry tylko tam się serio coś zadziało. I o ile myślałam, że po programie to nie przetrwa za długo, bo te ich środowiska wydawały mi się nie do pogodzenia, to jednak w programie to był fajny smaczek i często przełączałam tak kamery żeby na nich popatrzeć. Tym bardziej
Wafle do tego swojego charytatywnego kalendarza zaprosili też Madzię. Chyba wiedzą, że same ich facjaty nie gwarantują sukcesu tej operacji :D #bigbrother
@Bb_2019: Mój błąd. Myślałam, że teraz 9 tydzień się kończy. Tak czy siak niewiele to zmienia apropos tego, o czym mówimy. Tam już byli maksymalnie zgrani, człowiek się przyzwyczaił do kutaszowych dram, wiadomo było, że każde zadanie tygodniowe będzie się fajnie oglądać, bo tam wszyscy się na maksa angażowali i nawet chyba (choć tu się mogę mylić) romans Madzi i Olka zaczynał się mocno rozkręcać. Naprawdę nie wiadomo było, którą
Zastanawiam się, czy za castingi do obydwu edycji odpowiadają ci sami ludzie. Bo naprawdę nie rozumiem, jak można z jednej strony wziąć Radka, Bartka, Igora, na których można było patrzyć 16 godzin, Izę, którą zawsze miło się słuchało czy nawet Madzię, która może czasem irytowała, ale przez całe trzy miesiące przynajmniej nikogo nie obgadała słowem, robiła wszystkie zadania bez marudzenia i wiedziała, po co tam przyszła. A z drugiej tych wszystkich ludzi
@corryand: Też właśnie mi się wydaje, że wytyczne były inne po tym, jak po poprzedniej edycji było tyle szumu, że ci ludzie byli już znani albo obracali się w tym kręgu (patrz Madzia). Więc teraz chyba poszli w "zwykłych ludzi" zgodnie z życzeniem tłumów, co okazało się jednak totalnym niewypałem.
@Jasmonowayy: Dokładnie. Iza się w sumie wypowiadała tylko, jak Madzia albo Olek tego chcieli i ją poprosili o komentarz. A Bartek to nawet nie pamiętam, żeby coś specjalnie mówił. Raczej zawsze utrzymywał że oni muszą po prostu stamtąd wyjść i zobaczyć, jak się będą dogadywać bez kamer.
Oooo na zmianie jest ten Wielki Brat, co go najbardziej lubię. Nawet jak go słucham w TV to czuję jakiś taki respekt. On powinien być głównym głosem. Bo Czubówna jest taka rozmemłana, że nawet jak cokolwiek każe, to ma się ochotę jej odpowiedzieć "P-----l się". #bigbrother
Po poprzedniej edycji zostało ze mną Madziowe "Jestem confused" i "Mam FOMO", a teraz dzięki Kamilowi witam rodzinę "Dzieeeeeń dobry soooboto!" #bigbrother
Kiedyś, jeszcze za 1. edycji.. nie mogłem (nie lubiłem) działać, pracować, cokolwiek bez BB w tle... jak się skończył, to jakby ręki brakowało...
A teraz urwa tak BARDZO nie chce mi się włączać playera... wbijam tylko co jakiś czas na wykop i uświadamiam sobie, że nic się nie dzieje... nawet te żałosne zakupy sobie obejrzałem na cofnięciu i z forwardem w 10 minut obczaiłem.
@totalControl: Ja nigdy nie sądziłam, że kiedykolwiek zatęsknię za malowaniem się Madzi. Ale w porównaniu z tym, co się teraz dzieje, tamto to był film akcji po prostu.
@Ziomsto: No właśnie nie wiem skąd to ich poczucie zajebistości. Zadania jebią koncertowo, w ogóle nie są zgrani, zajmują się tylko przetrwaniem do grudnia na zmianę z obrabianiem dup i nawet romans mają taki, że ja p------ę.
Ciekawa jestem co wszyscy ci którzy wyśmiewali związek Madzi i Olka mówiąc, że są z totalnie różnych światów i dziwili się, jak to możliwe, że się skumali, myślą teraz za każdym razem patrząc na to, co odstawia Natan z Ewką. #bigbrother
@utaqa: No przyznam szczerze, że ja też myślałam, że nie dadzą rady w normalnym życiu. Ale z tego, co można zobaczyć, chyba im jednak ze sobą dobrze i nie zanosi się, żeby to się miało skończyć. I bardzo dobrze :). A co do Natana i Ewy to ja serio nie rozumiem, jak to się może dziać. Może mam zbyt ograniczone myślenie, ale przerasta mnie to absolutnie. Wystarczy,że Natan się odezwie
@Missty: To jest chyba siłą związku Madzi i Olka. On jest dojrzalszy jak na swój wiek, a Madzia z kolei zachowuje się,jakby była młodsza niż jest, co suma sumarum daje jakiś złoty środek. A u Natana i Ewki jest problem nie wieku a poziomu inteligencji i obycia i tu się już środka za cholerę nie da wypracować
#bigbrother