Dziś rano po nocnej zmianie zajechałem do biedronki na zakupy. Pech chciał ze wyleciał mi z ręki serek wiejski i rozwalił się. Kilka metrów dalej stała pracownica wykładająca towar. Przeprosiłem i się przyznałem, po czym zaproponowałem ze zapłacę za ten serek. Pani się uśmiechnęła i powiedziała, że nie trzeba. Zaproponowałem zatem ze chociaż posprzątam po sobie, też grzecznie odmówiła.
Ani ja ani biedronka nie zbiednieje od straty 2,39 aczkolwiek miły gest.
#
Ani ja ani biedronka nie zbiednieje od straty 2,39 aczkolwiek miły gest.
#








.
.
Dopiero na starość
Dopiero na starość
Bo nie chodzi o to, jak faktycznie było,
Za młodu po prostu duszy lżej się żyło.