Co jest według was przeciwieństwem niczego? Ostatnio doszedłem do wniosku, że nieskończoność, bo ona tak samo jak "nic" jest pojęciem abstrakcyjnym, za którym już nic więcej nie ma - tak jak nie może być mniej niż nic (chyba można darować sobie ujemność, czyli właściwie pojawienie się czegoś gdzie indziej (jak ujemny wektor, który po prostu wskazuje przeciwny zwrot)), tak nie może być czegoś więcej niż nieskończoność. A może w ogóle z jakiegoś
Dzień dzisiejszy za dnia jutrzejszego będzie dniem wczorajszym. Niby oczywiste zdanie, ale po całym dniu nauki #matematyka -i dyskretnej jakoś tak dumnie brzmi.
@Vlang: film ciekawy choć wg mnie trochę zbyt hurraoptymistyczny. W każdym razie pomyślałem, by udać się w przyszłym tygodniu ta taki meeting (http://www.slaa.pl/index.html). Czy mi ochota nie przejdzie nie wiem.
@Vlang: Niech CN uczy się od adult swim, jak robić poprawne kontynuacje dawnych kreskówek. Miałem nieprzyjemność obejrzeć jeden odcinek nowych Atomówek i po prostu szkoda strzępić ryja.
Antonim słowa "nic":