Mam już dość. Z roku na rok coraz bardziej oczywistym jest, że nie uda mi się kiedykolwiek poczuć komfortowo z samym sobą, ani zbudować jakikolwiek relację z drugą osobą. Nie jestem pewien czy w ogóle uda mi się zrobić cokolwiek sensownego z swoim życiem. Dysforia płciowa skutecznie uniemożliwiła mi zaznania bliskości. Nawet nie myślę o szukaniu sobie dziewczyny bo wiem, że jakakolwiek próba kontaktu intymnego skończy się tym, że zacznę dysocjować gapiąc

Trzebieniec






