Największy twardziel naszych czasów Kevin Durant został wygwizdany przed dziejszym sparingiem USA - Chiny. Jego nowy najlepszy przyjaciel, ulubieniec tego tagu, Draymond Green również dostąpił tego zaszczytu (link).
Właśnie sobie przypomniałem, że pół roku temu spotkałem na ulicy kolegę, ale nie mieliśmy czasu dłużej gadać i uzgodniliśmy, że się zgadamy na fejsbuku i gdzieś razem wyjdziemy pogadać XDDDD Jak to mówią, kurde przypał. #niewiemjaktootagowac #niebieskiepaski
Pamiętam, że jak byłem mały zazdrościłem bratu, że chodził do przedszkola i mógł się uczyć, przez co moja mama musiała mi co chwilę kupować jakieś książki edukacyjne dla dzieciaków. W końcu nadszedł ten dzień i byłem na tyle dorosły, żeby pójść do przedszkola. I wiecie co?
@Trae: Oczywiscie, ze samochodziki byly wazniejsze.Ale wtedy chyba przeszedlem inicjację co do dziewczyn. Nie wiedzialem czy chce zeby byla moja mama czy kolezanka.Ale marzylem zeby przyszla po mojego kolege. Wiadomo ze pisior wtedy 3cm. Ale od kad kojarze to chyba wtedy pierwszy raz sie zakochalem :)
@Trae Ukradlem dwa Maczboksy Patrykowi co jego rodzice ze Stanów sprowadza li. Pokazałem na osiedlowej piaskownicy i mi je zabrali starsi. ACH beztroska. Nawinales mi film dziecinny:) Niezle było w piaskownicy:)
Uwielbiam ten stan, kiedy mózg odpływa w nicość i przez te kilka chwil nic nie jest ważne, wszystkie radości i smutki, pytania i odpowiedzi, zostają gdzieś z tyłu i nie mają znaczenia. Jednocześnie powrót do rzeczywistości - zdanie sobie sprawy z tego, że twój mózg się na chwilę "wyłączył" i przypominasz sobie wszystkie problemy - jest bolesny.
To co lubię w ogólnie rozumowanej sztuce (np. literatura, malarstwo, muzyka, ale też filmy, seriale czy nawet gry), że natrafiam na coś tak dobrego i mam wrażenie, że już nigdy nie trafię na coś lepszego, bo po prostu nie da się jeszcze lepszej rzeczy zrobić. Aż do następnego takiego odkrycia, po którym myślę to samo przy poprzednim razie i tak w kółko.
@Trae: Ponieważ Sam nie był groźny, a był przerażony i miał dobry widok na armię nieumarłych. Idealny kandydat do rozproszenia strachu na południe od Muru. Taka sama sytuacja była w pierwszej scenie Gry o Tron, gdy Inni pozwolili odejść jednemu typowi, którego potem zresztą Ned Stark zabił za dezercję.
W książce za to Sam był z pozostałymi i zajmował się krukami w czasie bitwy
#nba
źródło: comment_mCpml3p09oFHiIDSqaODCg84yhDCJrVH.jpg
Pobierz