Cześć, od niedawna uczę się jeździć i mam do was pytanie odnośnie techniki puszczania sprzęgła. Byłem uczony, że pięta powinna nieruchomo spoczywać na ziemi, a pedał sprzęgła ma się zsuwać po bucie. Problem w tym, że gdy popuszczam sprzęgło i ponownie wciskam, zahaczam nogą o pręt ponieważ pedał zsunął się na środek stopy i jest to bardzo nie wygodne. Spróbowałem więc z nogą w powietrzu, ale wtedy puszczam "skokowo" i ruszanie nie
vndefined





