takie sensowne i mądre przemyślenia zawsze warto poczytać
@PodniebnyMurzyn: Dzięki wielkie za dobre słowo! Miło wiedzieć, że w dzisiejszym internecie wciąż są ludzie, którzy zamiast kilkusekundowych, bezmyślnych filmików wolą na spokojnie poczytać dłuższą analizę i pogadać o klimacie dawnych gier. Właśnie dla takich dojrzałych graczy buduję to cyfrowe archiwum PlayWithTiger na YT. Dzięki jeszcze raz i udanego weekendu! 🤜🤛
no fajnie opisane, tylko pominales fakt, ze rockstara co robil poprzednie gta nie ma, a to co mamy obecnie dostarczane w gta online nie napawa optymizmem (zreszta tak jak historie ktore zostaly porzucone na rzecz tej).
@T0pi5: Masz 100% racji i to jest prawdopodobnie największa czerwona flaga wokół tego projektu. Odejście Dana Housera (który pisał te wszystkie genialne scenariusze), Lesliego Benziesa czy Lazlowa Jonesa to gigantyczny cios w tożsamość Rockstara.
@T0pi5: Swoją drogą, zapomniałem dopisać jednej kluczowej rzeczy do tego wątku scenariuszowego. Mimo braku starej ekipy, sam pomysł z Bonnie i Clyde daje im potężnego asa w rękawie. Ta historia o parze kochanków ma gigantyczny potencjał.
Po głębszej analizie widać, dlaczego te dwa poprzednie, odrzucone koncepty (mroczna historia o policjancie i synu oraz krwawa opowieść o zemście policjantki) po prostu nie mogły wypalić – zwłaszcza pod kątem potencjalnych dodatków fabularnych.
No, ale jak to przecież ostatnio czytałem i jakiś wykopek twierdził inaczej a za pisanie, że to jest globalny fenomen popkulturowy dodał mnie na czarną listę
@Cztero0404: Dodanie na czarno za napisanie prawdy o sile tej marki to już wyższa szkoła odklejenia, klasyczny Wykop. Przecież można na tę serię narzekać, można się bać o scenariusz bez Housera, ale zaprzeczanie, że to globalny fenomen popkulturowy, to walka z faktami. Zwiastun szóstki
@Spust: Spójrz na to logicznie i połącz podstawowe kropki, zamiast rzucać pustymi tekstami. Nie chodzi o to, czy "dałoby się" mechanicznie dokleić satyrę w mediach, tylko o to, jak wygląda struktura całej opowieści.
W tamtych dwóch odrzuconych konceptach (jak ten o policjancie, jego synu i kartelu) fundamentem był zamknięty, mroczny dramat rodzinny i policyjny. Gdybyś do tak osobistej, sztywnej historii o tragedii ojca i syna spróbował na siłę dopisać luźne,
@stanley-fieldmaster: Wielkie dzięki za ten komentarz i celną uwagę! Masz stuprocentową rację, dokładnie te 80 procent ludzi zostało w studiu i wykonuje tam codzienną, tytaniczną robotę.
Mając to na uwadze, warto doprecyzować, że użytkownikowi wyżej w naszej dyskusji chodziło po prostu o fakt, że z Rockstar odeszły te najbardziej kluczowe i wpływowe postacie, jak Dan Houser, Leslie Benzies czy Lazlow Jones, którzy przez lata nadawali serii specyficzny ton. Oczywiście weteranów
@T0pi5: Szacun za ten głos bezpośrednio z branży! Dokładnie o to w tym wszystkim chodzi – statystyki kadrowe i te 80% ludzi, o których pisał kolega wyżej, to jedno, ale kluczowe pozycje nadające kierunek i wizję całemu projektowi to zupełnie drugie.
Fajnie, że obaj spojrzeliście na to z różnych stron, bo prawda leży pewnie gdzieś pośrodku. Z jednej strony, tak jak piszesz, bez tej "głowy" i wizji najważniejszych twórców trudno
@PodniebnyMurzyn: Dzięki wielkie za dobre słowo! Miło wiedzieć, że w dzisiejszym internecie wciąż są ludzie, którzy zamiast kilkusekundowych, bezmyślnych filmików wolą na spokojnie poczytać dłuższą analizę i pogadać o klimacie dawnych gier. Właśnie dla takich dojrzałych graczy buduję to cyfrowe archiwum PlayWithTiger na YT. Dzięki jeszcze raz i udanego weekendu! 🤜🤛
@T0pi5: Masz 100% racji i to jest prawdopodobnie największa czerwona flaga wokół tego projektu. Odejście Dana Housera (który pisał te wszystkie genialne scenariusze), Lesliego Benziesa czy Lazlowa Jonesa to gigantyczny cios w tożsamość Rockstara.
Po głębszej analizie widać, dlaczego te dwa poprzednie, odrzucone koncepty (mroczna historia o policjancie i synu oraz krwawa opowieść o zemście policjantki) po prostu nie mogły wypalić – zwłaszcza pod kątem potencjalnych dodatków fabularnych.
@Cztero0404: Dodanie na czarno za napisanie prawdy o sile tej marki to już wyższa szkoła odklejenia, klasyczny Wykop. Przecież można na tę serię narzekać, można się bać o scenariusz bez Housera, ale zaprzeczanie, że to globalny fenomen popkulturowy, to walka z faktami. Zwiastun szóstki
W tamtych dwóch odrzuconych konceptach (jak ten o policjancie, jego synu i kartelu) fundamentem był zamknięty, mroczny dramat rodzinny i policyjny. Gdybyś do tak osobistej, sztywnej historii o tragedii ojca i syna spróbował na siłę dopisać luźne,
Mając to na uwadze, warto doprecyzować, że użytkownikowi wyżej w naszej dyskusji chodziło po prostu o fakt, że z Rockstar odeszły te najbardziej kluczowe i wpływowe postacie, jak Dan Houser, Leslie Benzies czy Lazlow Jones, którzy przez lata nadawali serii specyficzny ton. Oczywiście weteranów
Fajnie, że obaj spojrzeliście na to z różnych stron, bo prawda leży pewnie gdzieś pośrodku. Z jednej strony, tak jak piszesz, bez tej "głowy" i wizji najważniejszych twórców trudno