Dotychczasowo mieliśmy tak, że był sobie secure API Gateway (JWT + api keye itp) wystawiony do internetu i on logował usera, sprawdzał te tokeny itp. a reszta pod spodem już banglała 'na golasa'. Ktokolwiek miał dostęp do sieci wewnętrznej mógł zrobić bez problemu kuku (nigdy się nie wydarzyło na szczęście). Tzn. wewnętrzne serwisy już nie miały żadnej warstwy zabiezpieczenia.
Mamy nowy projekt i się zastanawiamy















źródło: comment_1653029112ixBu0HImcoJ1xwZ8JDbaqe.jpg
Pobierz