@elf_pszeniczny: Nie, tylko ta nowa obowiązuje. Będzie szybciej mi szło z wołaniem i nie będę wołał już nikogo po kilka razy do jednego wpisu. Także jak chcesz być wołany to plusuj wpis. ( ͡°͜ʖ͡°)
Nie ustajecie z pytaniami o finansowe wsparcie tego projektu. Nie zmieniam jednakże swojego stanowiska - nie chcę brać od Was pieniędzy, Mirki i Mirabelki. Mam ku temu kilka przyczyn. Po pierwsze, nie uważam abym robił coś nadzwyczajnego. Korzystam jedynie z powszechnie dostępnych informacji i analiz, po prostu kondensuję je tutaj razem, opisuję i weryfikuję ich rzetelność (w czym pomaga @Thorkill) w oparciu o inne źródła. Nie jestem żadnym ekspertem w
08.03 Standardowo już zamieszczam linki do nagrań z Twittera. Standardowo też nie zamieszczam nagrań na których widać ciała. Opis jest techniczny, ale specjalnie dla Was zacząłem starać się, aby był bardziej czytelny.
W nawiązaniu do wpisu sprzed prawie 7 miesięcy: po całej serii zwrotów akcji: licytacjach komorniczych, bitwach z sądami, pertraktacjami z syndykiem oraz gonitwą po kredyt, stałem się ostatecznie właścicielem wymarzonego domu. Dla krzewienia wiedzy w internecie, postanowiłem opisać jak przebiegały te perypetie, bo może ktoś z was będzie także próbował kupić nieruchomość przez licytacje komornicze i / lub na przetargach u syndyka. Niestety wyszła dość długa lektura, którą musiałem rozbić na
@qwarqq: druga licytacja nieruchomości to 2/3 ceny a nie 50%. Przepisy o eksmisjach lokatorów i odszkodowaniach od samorządów też już zdążyły się zmienić.
➡ Zaplusuj ten wpis! ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Chcesz się usunąć z listy do wołania?
➡ cofnij plusa :)
#mirkolisty
źródło: comment_1647205270t6HE2dXPeEOuWI1m5hvqvh.jpg
Pobierz