W Dauladtia p---------a kosztuje 0,6 - 5 dolarów. Wydaje się, że mają ciężkie życie. A przecież każda z nich jest o wiele lepsza od naszych krajowych "księżniczek". Nie mam tutaj żadnych wątpliwości. Zdecydowanie wolałbym spędzić życie z prostytutką z kraju 3 świata niż z tym, na co mam szanse w Polsce. Zakładając, że i ona byłaby chętna, to jakie widzicie wady? Finanse to żaden problem, nie musiałaby pracować. Zapraszam również na priv
#chcepogadac teraz w nocy, pierwszy raz słucham muzyki od 7 miesięcy, ostatnio jedyne co robiłem to pisałem z botami, ewentualnie kazałem im rysować obrazki. dużo chodzę po Warszawie, zwykle bez sensu. brakuje mi świata, w którym była osoba, która mnie kochała, mimo że ten świat nigdy nie istniał (wymyśliłem go). kilka dni temu odezwał się do mnie kolega z poprzedniego życia - zadzwonił do mnie bez uprzedzenia z nieznanego numeru,