Człowiek za młodu potrafi być głupi, a przynajmniej w moim przypadku to się sprawdziło. Miałem jakieś 17-18 lat. Mieszkałem w pobliżu bardzo popularnego zamku, który do dzisiaj cieszy się popularnością wśród turystów. Wieczorami bardzo często zapuszczaliśmy się z koleżkami w jego rejony. Wystarczyło tylko przejść kawałek lasem. Kupowaliśmy jakieś piwko i kręciliśmy się po okolicy. Przy zamku funkcjonowała restauracja, w ktorej co weekend wyprawiane były huczne wesela. Knajpa była droga, więc i
Nie mam stwierdzonego niedorozwoju, ale znaki są. Kiedyś miałem swoją ciężarówkę i świadczyłem usługi transportowe. Głównie za pośrednictwem firmy spedycyjnej, która organizowała mi ładunki. Po wykonaniu zlecenia pojawiałem sie u nich w biurze, żeby przekazać niezbędne dokumenty potwierdzające wykonanie zlecenia. Siedziały tam dwie sympatyczne babeczki, jedna starsza druga młoda. Po czasie już całkiem dobrze się z nimi znałem. Z młodszą, chyba jej Marta było, miałem już koleżeńskie stosunki. Z tą dojrzalszą panią,
@Siwa_Baba jedyne dobrze wyglądające “futurystyczne” buty to air mag. To co widzimy na zdjęciu wygląda jakby ktoś się chciał dołączyć do karuzeli beki z klientów zapoczątkowanej przez baleciage i Gucci xD
#gory jaką uniwersalną kurtkę polecicie, żebym mógł w niej chodzić jesień, zima, wiosna zakładając tylko dodatkowe warstwy? Chodzi mi o rodzaj kurtki, bo jest ich mnóstwo. Softshell, hardshell, outdorowa, trekkingowa. Chciałbym kupić jedną porządną i przechodzić w niej całe życie.
@Siwa_Baba: no ale zależy na jakie warunki. Jakbym miał kupić jedną i tylko jedną, to kupiłbym ponownie hardshell mocno oddychający (np. Goretex) z podpinanym polarem (lub bez, jeśli już masz ciepłe warstwy). Chodzę w niej od 10 lat cały rok. Deszcze, śniegi, wiatry. Na zimę z polarem, czasami bez na softshell, czasami bez na puchówkę, czasami na base layer z lub bez polaru. W lato na deszcz. Wentylacja pod pachami,
Mój tata całe życie opłacał sobie ubezpieczenie w PZU. Wydał na to miliony monet. Dwa lata temu stwierdzono nowotwór złośliwy. Przeleżał przez ten czas kupę czasu w szpitalu i za każdy spędzony tam dzień PZU naliczyło odszkodowanie, łącznie kilka tysięcy zł. Tyle że wypłacono mu nie w gotówce, a w kartach aptecznych, które może sobie realizować w aptekach. Wszystkie leki ma refundowane, więc nie ma jak z nich skorzystać. Dla mnie to
Miałem jakieś 17-18 lat. Mieszkałem w pobliżu bardzo popularnego zamku, który do dzisiaj cieszy się popularnością wśród turystów. Wieczorami bardzo często zapuszczaliśmy się z koleżkami w jego rejony. Wystarczyło tylko przejść kawałek lasem. Kupowaliśmy jakieś piwko i kręciliśmy się po okolicy. Przy zamku funkcjonowała restauracja, w ktorej co weekend wyprawiane były huczne wesela. Knajpa była droga, więc i