Mireczki, po 3 miesiącach na siłowni wreszcie zdołałem się zmotywować do samodzielnego gotowania. Poczytałem w necie, zbadałem swoje zapotrzebowanie kalorii, napisałem dietę na masę. Pierwszy krok za mną. Krok drugi pójście do sklepu. Zastanawiałem się chyba pół godziny w tym sklepie co kupić a czego nie, w końcu zostawiłem 30 pln (taka dieta to nie jest tania rzecz). Trzecim krokiem było gotowanie. Tu najbardziej się załamałem bo cienki ze mnie kuchcik. Ale
@arkeraymor: Tak jak pisze kolega wyżej, na początku są to posiłki mniej złożone typu ryż, kasza, pierś kurczaka, jajka itp. Dopiero dziś zacząłem się w to bawić, wiec raczej ci nie podpowiem, poszperaj w sieci ;)
0/10 nie polecam.