Mieszkanie, środek nocy. Facet ubrany na czarno, na głowie kominiarka, budzi drugiego. Obudzony pyta ze strachem w głosie: - Kim pan jest? - Włamywaczem. - Czemu mnie pan budzi? - Chciałem pana o coś zapytać. - Słucham.
Mirki, ostatnio u mnie w pracy wywiązała się kłótnia, koledzy mówią, że to co robię jest nienormalne, jak myślicie? Od jakiegoś czasu jestem ojcem i dla mnie to normalne, że zabieram córkę pod prysznic. Normalnie, oboje wchodzimy nago do kabiny i się myjemy, rączki, nóżki, głowa, brzuszek, pupka, wiadomo. No i koledzy uważają, że to jest chore, a ja jestem zwyrolem. Nie wiem, w mojej rodzinie zawsze tak było i dla mnie
- Kim pan jest?
- Włamywaczem.
- Czemu mnie pan budzi?
- Chciałem pana o coś zapytać.
- Słucham.