Ostatnie zamieszanie wokół whatsappa sprawiło, że wiele osób przekonuje swoich znajomych do Signala, argumentując, że jest prywatniejszy, bezpieczniejszy i nie sprzedaje naszych danych. Byłem świadkiem takich rozmów i najczęściej przewija się kontrargument:
Przejście na Signala ma tylko sens, gdy jednocześnie będziesz korzystać z Linuxa, GrapheneOS (alternatywa Androida - OpenSource), porzucisz narzędzia Google oraz zaczniesz korzystać z Tora.
Nie, kwestia prywatności to nie musi być wszystko albo nic. Używanie Signala ma sens nawet jeśli korzystasz
Przejście na Signala ma tylko sens, gdy jednocześnie będziesz korzystać z Linuxa, GrapheneOS (alternatywa Androida - OpenSource), porzucisz narzędzia Google oraz zaczniesz korzystać z Tora.
Nie, kwestia prywatności to nie musi być wszystko albo nic. Używanie Signala ma sens nawet jeśli korzystasz



Warto pamiętać, że to są deklarowane przez właściciela aplikacji informacje, Apple tego nie weryfikuje. W przypadku dużych firm kłamanie w tym temacie byłoby strzałem w kolano i raczej tego nie robią, ale w przypadku mniejszych aplikacji nie warto się sugerować w pełni tym jakie zbierane informacje zdeklarowali.
Kod aplikacji na Androida i iOS jest dostępny na GitHubie. Możesz ją "zbudować" i z niej korzystać, by mieć pewność, że nie
Od strony technicznej nie znam się na tym, ale to może cię zainteresować - https://signal.org/blog/reproducible-android/
-nie mowic o WhatsApp.
To chyba nie jest najlepsze podejscie w tej sytuacji.