@Rimbolo: Lepiej, Chad! To chyba naturalne że jak się siedzi obok to się coś gada. Laski pojawiły się nagle, kiedy wróciłem z parkiety(Oski!) A u mnie blokada.
Świetne spojrzenie na problem braku kobiet. Gratulacje! A nadmiar mężczyzn będzie świetnym pretekstem na rozpętanie III rzezi światowej i pozbycie się niewydolnych i problematycznych niewolników. Najśmieszniejsze że sami faceci pójdą z chęcią na to. Wystarczy coś pieprzyć o patriotyzmie, religii etc
@Saddog: Pracuję w miejscu, w którym stosunek kobiet do mężczyzn wynosi mniej więcej 70:30. Żaden z facetów nie simpuje, bo... są w związkach (z wyjątkiem mnie). Ot, normalne normickie gadki.
@nietoperze20: Pogardzani słusznie, bo większość (ale nie znów tak ogromna, zdarza się dużo wyjątków) to bezmózgi, o podstawowych potrzebach. Faceci: piłka nożna, chlanie, ruchanie, motoryzacja, prymitywna polityka. Baby: obgadywanie, wszystko co modne i co psiapsiółkom się podoba, bachory, gotowanie(akurat dobra rzecz), Facebooki i Instagramy. Ja nie chcę być kojarzony z takim typem ludzi, a jestem i będę bo przegrałem życie, przegrałem edukacje(choć przeczytałem wiele książek, ale za samo czytanie nie
Też o tym myślę, ale chcę to z głową zrobić, w najlepszym czasie dla siebie. A nic nie wskazuje na to żeby taki nadszedł. Już ledwo się jesień zaczęła i już jest gorzej. W idealnym przypadku (nie w tym wszechświecie) NFZ powinien wysyłać takie osoby do ciepłych krajów. Tam depresji nie ma, bo i słońce, i może normalniejsi ludzie i... bieda. Tak, tam ludzie nie mają czasu chorować na jakieś "choroby psychiczne"
My jesteśmy awangardą i przyszłą elitą nowego wspaniałego świata, gdzie będzie tylko dochód podstawowy i brak pracy (dla 90% społeczeństwa). Wtedy będziemy uczyć normistwo jak nic nie robić nie zwariować xD
@Saddog Akurat te co się liżą robią to często aby podniecić gości dla zabawy, widocznie impra była dla nich drętwa. Oczywiście mogły być to też lesbijki.
@Saddog: Nauka języka ma sens gdy ma się coś do powiedzenia. Nauka dla nauki nie ma sensu. Dzielę się wnioskiem, do którego doszedłem po zbyt długim czasie.