Pozdrawiam serdecznie wszystkich Mirków i dzięki za wspólne oglądanie, nawet najgorsze odcinki były fantastyczne i kolorowe dzięki Wam! Jakby wam się nudziło podczas wakacji to odwiedzajcie restauracje po rewolucjach i opowiadajcie jak to wygląda :) Besos z wami! #kuchennerewolucje
Słyszę przez okno jak grają koncert juwenaliowy. Ehhh pewnie stada normikow świetnie się bawią a potem będą się przytulać i uprawiać miłość, a ja leżę sam i nie mam nawet znajomych z którymi mógłbym wyjsc....
Ludu Mirko! Złożyłem dziś wypowiedzenie XD jestem debilem bo kasa spoko ale mnie ta praca #!$%@?ła. Jestem za młody żeby chodzić do pracy w stresie. Dajcie plusa na szczęście w poszukiwaniu pracy! #pracbaza #wypowiedzenie #pokazpolmordy
W moim korpo bistro jest jedzenie na wage, a zupy w stałej cenie, nalewa sie samemu. Nie musze chyba dodawać, że część Januszy #!$%@? sobie zawsze do tej miski ziemniaków czy innej wkladki, tak ze kopa aż wystaje, doleje troche zupy i płacą jak za miseczke. Efekt taki że po 30 min w garnku nie ma juz nic oprócz wody. Chciałem nawet kiedyś zwrócić uwage, no ale przecież nikt tego nie broni.
Rozpoczął się u mnie w #pracbaza #szkola #sekretariat sezon na wyrabianie kart rowerowych. Po zdanym egzaminie dzieciaki dostają podpis nauczyciela na tzw. arkuszu ucznia ubiegającego się o kartę rowerową. Na tym arkuszu wymagany jest również podpis wychowawcy oraz rodzica. Jak wszystko jest już wypełnione, to arkusz jest do mnie dostarczany (zwykle przez wychowawcę) i mogę wyrobić kartę. Typowa "obiegówka".
No więc w tym roku postanowiłyśmy, że dzieci same będą załatwiać swoje "urzędowe" sprawy. Co prawda, wiąże się to z pewnymi utrudnieniami, bo każdemu dziecku oddzielnie muszę tłumaczyć, co się teraz dzieje z ich dokumentami i co będzie z nimi dalej- ale myślę, że warto. Same wypełniają swoje dane, same zdobywają podpisy, same przynoszą gotowy dokument do sekretariatu i same potem odbierają kartę rowerową. Uznałyśmy, że są już na tyle duże (ok. 10 lat), że warto jest wdrażać je w biurokrację, z którą i tak w końcu będą musiały się zmierzyć i wzbudzać w nich poczucie dbania o swoje sprawy.
Nie spodziewałam się jednak, że dzieci podejdą do tego tak odpowiedzialnie i z taką powagą :D Grzecznie ustawiają się pod sekretariatem na przerwie, każdy wchodzi oddzielnie, z każdym zamienię kilka słów. A najbardziej patetyczny staje się moment kiedy proszę ich o złożenie podpisu- mają wtedy taką dumną minę :) No aż miło popatrzeć na to, jakie są z siebie dumne, że same sobie wychodziły i załatwiły swoje pierwsze #prawojazdy
Besos z wami!
#kuchennerewolucje