



Byłam zdziwiona, kiedy zadzwoniłam do pani A., która zamiast zaprosić mnie do gabinetu, powiedziała, że przyjedzie do mnie do domu. Ale pomyślałam, że skoro jest z polecenia koleżanki, to na pewno nic mi nie grozi – mówi Kamila i zaczyna opisywać pierwszą wizytę pani A.












