Z FB: Miesiąc temu nasza 7 letnia córka pojechała pierwszy raz na obóz. Założyliśmy jej konto na messenger, żeby ułatwić kontakt. Na liście kontaktów 5 osób z najbliższego otoczenia. Dziś rano napisała do niej osoba o imieniu Kuba. Zwykłe „Hej”. Pierwsza myśl - wykasować. Druga myśl - a jeśli to p-----l? Podjęliśmy rozmowę z Kubą bez udziału córki. Kuba zapytał ile ma lat. Sam się przedstawił jako 9-latek. Poprosił o fotografię, następnie fotografię bielizny. Nalegał na wymianę zdjęć bez bielizny. Jego natarczywość rosła. Po paru minutach przesłał zdjęcie swojego penisa. Dzwonimy na 997 z krótkim opisem sytuacji i pytaniem co robić? Głos w słuchawce: a po co w ogóle z nim piszecie?
-Jak to k..wa po co? Przecież to p-----l. Jeśli zignoruję to zaatakuje inne dziecko.
-Proszę się zgłosić z telefonemi do najbliższego komisariatu.
W wyszukiwarkę wpisuję „jak złapać pedofila”. Wyskakuje kilka stron z różnymi organizacjami. W jednej nikt nie odbiera w innej trzeba wypełnić formularz... . Czas ucieka. Kuba jest bardzo natarczywy. Boję się, że go spłoszę swoją asertywnością.
Piszę na fb do tzw. łowcy pedofili. Za parę chwil oddzwania. Za następnych parę chwil rozmowa konferencyjna z łowcą i szefem lokalnej policji. Za kolejnych 30 minut policja jest u mnie w domu. Następne 4 godziny i dostaję telefon. Sprawca ujęty.
Wiem, popełniliśmy błąd dając dostęp tak małemu dziecku do mediów społecznościowych. Jeszcze większy błąd - jej konto posiadało zdjęcie i pełne imię i nazwisko.
-Jak to k..wa po co? Przecież to p-----l. Jeśli zignoruję to zaatakuje inne dziecko.
-Proszę się zgłosić z telefonemi do najbliższego komisariatu.
W wyszukiwarkę wpisuję „jak złapać pedofila”. Wyskakuje kilka stron z różnymi organizacjami. W jednej nikt nie odbiera w innej trzeba wypełnić formularz... . Czas ucieka. Kuba jest bardzo natarczywy. Boję się, że go spłoszę swoją asertywnością.
Piszę na fb do tzw. łowcy pedofili. Za parę chwil oddzwania. Za następnych parę chwil rozmowa konferencyjna z łowcą i szefem lokalnej policji. Za kolejnych 30 minut policja jest u mnie w domu. Następne 4 godziny i dostaję telefon. Sprawca ujęty.
Wiem, popełniliśmy błąd dając dostęp tak małemu dziecku do mediów społecznościowych. Jeszcze większy błąd - jej konto posiadało zdjęcie i pełne imię i nazwisko.










źródło: comment_cwhAp1oQLJc86S04jjTqAmUav2nccX2H.jpg
Pobierz