#polityka #bekazprawakow #protesty #marsz Czytam lokalne fora o protestach antyimigracyjnych i z jednej strony trochę rozumiem obawy - nikt nie chce, żeby było jak we Francji. Ale z drugiej strony nie mogę się nie śmiać, jak lokalni „Sebkowie” z megafonami drą się na rynku, a do tego ciągną swoje dzieciaki, żeby z nimi krzyczały i nwm uczyły się fachu starego od najmłodszych lat? (

Quardoz









