Niedziela, kilkanaście minut do rozpoczęcia meczu. Czesław Michniewicz gdzieś wyszedł do ubikacji na 15 minut kogoś tam spotkał w korytarzu i pozostał poza szatnią. Kamil Potrykus rozpisał Francję i mówi: "Panowie...Francja..." - mówi - "Co ja Wam powiem... Mistrzowie Świata... byli mistrzowie Europy...Lloris - doświadczenie fenomenalna gra, prowadzenie piłki" - mówi : "Prawa obrona...Pavard, no co ja Wam będe mówił... to jest to" - mówi "Panowie to jest maszyna, to jest gościu,