#gothicwg
Klany stały naprzeciw siebie badając sie wzrokiem. Dzielił ich jedynie wątly drewniany mostek nad głęboką przepaścią. Kur-Chak wiedział, ze może go zniszczyć w mgnieniu oka przy pomocy kilku kul ognistych, jednak wiedział też, że to tylko opóźni konfrontację i rozsierdzi Wielką Łapę. Odwrócił się do swoich współplemnieńców.
-My potrzebować kogoś z morda, żeby gadać i z głowa, żeby wiedzieć co gadać.
-Kur-Chak zawsze taka mądra, to Kur-Chak iść - odpowiedział jeden z
Klany stały naprzeciw siebie badając sie wzrokiem. Dzielił ich jedynie wątly drewniany mostek nad głęboką przepaścią. Kur-Chak wiedział, ze może go zniszczyć w mgnieniu oka przy pomocy kilku kul ognistych, jednak wiedział też, że to tylko opóźni konfrontację i rozsierdzi Wielką Łapę. Odwrócił się do swoich współplemnieńców.
-My potrzebować kogoś z morda, żeby gadać i z głowa, żeby wiedzieć co gadać.
-Kur-Chak zawsze taka mądra, to Kur-Chak iść - odpowiedział jeden z






Dwór Irdorath: Davros - początek.
Davros przechadzał się skąpanymi w ciemnościach korytarzami Dworu Irdorath. Po jakimś czasie trafił na jakieś stare, od dawna nie używane pomieszczenie. Było ono oddalone od centrum (nie)życia Dworu, to znaczy było wolne od jakichkolwiek odgłosów wydawanych przez mieszkańców Świątyni Beliara. Upadły Rycerz chętnie skorzystał ze spokoju i możliwości niezakłóconej medytacji i oddał się modłom skierowanym do swego Boga, jednocześnie rozważając również różne scenariusze najbliższych działań.
źródło: comment_1624818885f9Dk15sDPUy4gyIexYTY5E.jpg
Pobierz