Dzisiaj (wczoraj właściwie) pogoda nie sprzyjała spacerom, więc szybko czmychnęliśmy przed deszczem do galerii. Trochę posiedzieliśmy razem, tuląc się i patrząc głęboko w oczka, aż nadszedł czas wejścia na salę kinową.
Wybór padł na nowego Avatara, film przyjemny ale zdecydowanie nie jest to arcydzieło filmowe czy nawet top kina rozrywkowego ostatnich lat. Wizualnie jest ładny, ale niektórzy mogą być zawiedzeni jeśli ich oczekiwania były rozdmuchane zachwytami niektórych recenzentów.
dzisiaj mi się śniło że w pracy w biurze miałem femboya i przebierał się w dakimakury to znaczy poszewki na poduszkę przystawiał do ciała i wyglądało jakby zmieniał stroje. Potem się całowaliśmy i mizialiśmy a na końcu o----------m mu kolbę. Niestety obudził mnie budzik i będąc w stanie między snem a jawą ściągnąłem bokserki i zwaliłem sobie konia wyobrażając sobie sen. Było fajnie, świetny początek dnia a w pracy nikt o tym
#konkursnanajbardziejgownianymemznosaczem
źródło: comment_16730122538ssnPiWznK3x7xCkEM6eZb.jpg
Pobierz