@Leevvir: pozdro, u mnie właśnie mija 29 dzień, jak na razie to mój rekord życiowy, ale zaczął się drugi tydzień flat line, libido 0, trochę zaczyna przeszkadzać taka pustka, nie spodziewałem się, ze ten stan będzie trwał tak długo, no ale zobaczymy co będzie dalej
@Isildur: dzięki za prowadzenie challengu, u mnie 24 dzień - wleciał flat line teraz więc imo jest łatwiej, zastanawiałem się czy nie poprowadzić tego przez luty, ale nie dam rady teraz robić to regularnie, jeśli nie pojawi się chętny to może od marca ja wystartuje, dam znać wcześniej i zobaczymy, reszcie życzę powodzenia, nie rozchodźcie się, gra toczy się dalej ;)
dzień 8, idzie jak po maśle, wcześniej miałem jeszcze takie flashbacki nasilające się od dnia 7, a teraz nic, kompletna cisza, niczym się nie trigerruje, cały czas mam jakieś zajecie, a to ze znajomymi gdzieś wyskoczę itp. itd aż się boje jak dostanę z zaskoczki w plecy :D
7 dzień na czysto, zaczyna się dla mnie drugi tydzień, który jest dla mnie kluczowy, teraz jest łatwo, ale końcówka tygodnia będzie walką na noże, ja to już wiem :)
@Isildur: co prawda miałem relapse, ale skoro mam być wołany do końca miesiąca to chociaż skorzystam na nowej serii, a nuż się uda, zaczynam od nowa, teraz mam 6 dzień, powodzenia wszystkim ;)
@Isildur: niestety odpadłem w niedziele, zasrany dzień 14, za każdym razem wywalam się w okolicach drugiego tygodnia, już mnie to zaczyna irytować, oczywiście lecę od nowa, dzisiaj dzień 3, ale 3 miesiąc próbuje i jak na razie bezskutecznie, dramat :(
@Isildur: dziękuję Ci za te słowa, dużo ciekawych informacji, nie mam zamiaru się poddać - musze po prostu być bardziej konsekwentny, irytacja wynika z faktu, że nie udało mi się osiągnąć tego co sobie założyłem komentarz dodaję sobie do ulubionych, na pewno będę do niego wracał, duża dawka motywacji, jeszcze raz dzięki
@czwarta_gestosc: pamiętaj - nie ważne kiedy zaczynasz z tym walczyć, ważne że w ogóle dostrzegłeś u siebie problem i działasz, nigdy nie jest za późno na zmiany, trzymam kciuki