Kłamcy
Kiedyś żył w naszej dzielnicy chłopak imieniem
Jimmy. Był to bardzo zabawny, sympatyczny
dzieciak. Brakło mu jednak odpowiedzialności i
wyczucia w swoich żartach. Był mimo to
zadowolony z tego, jaki jest i nie miał zamiaru się
Kiedyś żył w naszej dzielnicy chłopak imieniem
Jimmy. Był to bardzo zabawny, sympatyczny
dzieciak. Brakło mu jednak odpowiedzialności i
wyczucia w swoich żartach. Był mimo to
zadowolony z tego, jaki jest i nie miał zamiaru się








Za 3 godziny wyprowadzam się z mieszkania, które zajmowałem od prawie 6 lat. Po mnie ma tu zamieszkać #rozowypasek 7,5/10, wprowadza się w poniedziałek. Spotkaliśmy się już raz na oględzinach mieszkania i moim zdaniem ja też wpadłem jej w oko.
Pytanko jest więc następujące:
Jak złapać z nią kontakt bez różnorakich creepy zagrywek (w sensie, że dzwonienie do drzwi jak już się wprowadzi odpada)? Póki co najlepszy pomysł (tj. najmniej stulejarski) jaki mi wpadł to zostawić jej na stolę kartkę z kontaktem do siebie i przekazać przez pośrednika, że może dzwonić, jakby czegoś nie wiedziała (np. jak odpalić pralkę xD), chociaż nie wygląda mi to najlepiej (z zasady to ja dzwonię do lasek). Macie jakieś swoje koncepcje?