Pogadaliśmy sobie z Piotrem Napierałą telefonicznie i wyjaśniliśmy pewne sprawy. Piotr zachował się bardzo w porządku i przeprosił mnie za to że go poniosło a ja przeprosiłem go za to że mocno go ostatnio olewałem. Temat uważam za zamknięty, i jak to się mówi w języku kropośmieci "nastąpiło niefortunne nieporozumienie w komunikacji między działami". Dla mnie koniec tematu.
@wolskiowojnie: Nie wierzę, że to koniec XD Ale kciuk w górę za dojrzałą postawę i wyciągnięcie ręki do osoby, która upadła i zszargała przede wszystkim swój wizerunek.
Nie cierpię napierały, to nie chodzi o ostatnie wydarzenia, po prostu parę razy powiedział na swoim Lajcie coś co nie było zgodne z prawdą i mi podniósł ciśnienie #napierala #wolski
W tym konflikcie najbardziej mnie bawi jak Bart totalnie zlewa zaczepki Napierały.
Nap mu co chwila próbuje pojechać na twitterze, ale żadnego odzewu z drugiej strony xD. I jeszcze się dał się nabrać na zaczepki trolli, którzy tak naprawdę mogą mieć w dupie poglądy Bartosiaka i tylko chcą rozkręcić inbę.
Jeszcze odnośnie Wolskiego. Wcale mu się nie dziwię. Chłop do tej pory miał życie w miarę przeciętnego szaraczka z klasy średniej. Teraz trafiła mu
Jego filmy są uproszczeniem książek, które z kolei są zgrubnym opisem modelu stosowanego przez Bridgewater. Czyli obejrzałeś spłycone uproszczenie i dziwisz się, że czegoś tam brakowało.Gdyby było, jak mówisz, to Dalio nie zarobiłby miliardów na giełdzie.
Innych krajów, które mogą rzucić w najbliższym czasie wyzwanie, chyba nie ma. Oczywiście Argentyna, czy Indie powinny nabierać na znaczeniu, ale nie jest, to
@jestem_na_dworzu: Czytałem poprzednią książkę Dalio (Principles), dobra, ma lepsze i gorsze momenty, ale generalnie może zaciekawić. Dalio wyłania się z niej jako uważny obserwator, analityk, ktoś kto wszystko chce/lubi/musi zalgorytmizować. Na pewno ciekawy koleś. Ale też ciekawe co piszesz, że Bridgewater sobie nie radzi - w książce Dalio, miałem wrażenie, był pewien, że zostawia maszynę, która spokojnie pociągnie sobie bez niego :)
@jestem_na_dworzu: No właśnie, Life and Work, zgubiłem podtytuł ;) Dzięki z odpowiedź, zatem ta nowa książka ląduje na liście do przeczytania :)
Ja lubię takie analityczne/modelowe podejście do historii/zdarzeń, próbę zalgorytmizowania rzeczywistości, choć wiem, że jest to tez obarczone różnymi ryzkami/problemami.
Pogadaliśmy sobie z Piotrem Napierałą telefonicznie i wyjaśniliśmy pewne sprawy.
Piotr zachował się bardzo w porządku i przeprosił mnie za to że go poniosło a ja przeprosiłem go za to że mocno go ostatnio olewałem. Temat uważam za zamknięty, i jak to się mówi w języku kropośmieci "nastąpiło niefortunne nieporozumienie w komunikacji między działami".
Dla mnie koniec tematu.
ps. ale
Ale kciuk w górę za dojrzałą postawę i wyciągnięcie ręki do osoby, która upadła i zszargała przede wszystkim swój wizerunek.