Ledzeppelin
Białoruś to niewielki kraj, wystarczy by Putin miał wystarczająco problemów wewnątrznych by nie mógł pomóc to nawet 1000 osób może być niemałą liczbą. Białoruś jest ludna jak trzy nasze województwa więc w razie niepokojów społecznych myślę że łatwo będzie ich samych pokonać, szczególnie mogąc dosłać jakichś "ochotników" z ukrainy przez rozległą i ciężką do uszczelnienia granicę ;) W sumie same protesty nie tak dawne pokazały że chwiejny jet to kraj pod kątem




