@Le_Mon: w systemie demokratycznym zasadniczo mamy do wyboru 3 akcje Głosuj na A Głosuj na B Nie głosuj Ponieważ żadna z nich nie chroni przed poniesieniem konsekwencji decyzji podjętych w czasie głosowania, wszystkie są równoważne. Innymi słowy brak oddania głosu, nie daje logicznie uzasadnionego prawa do twierdzenia, że się nie ma nic wspólnego z wynikiem głosowania, zakładając że mamy pełne prawa wyborcze, oczywiście. Od początku wprowadzenia demokracji w Polsce, kobiety cieszą się takimi
@Le_Mon: od strony formalno prawnej to jest jak najbardziej realny scenariusz. To znaczy, że żyjemy w systemie prawnym w którym przez nadane prawa i istniejący system represji, większość (kobiety) może realnie decydować o życiu mniejszości (mężczyźni). Wiesz jak się nazywa taki system prawny? Niewolnictwo. Pozdrawiam serdecznie.
@Le_Mon: Jesteśmy narodem bez większych osiągnięć, który z jakiegoś powodu ma wybitne mniemanie o sobie, a przejawia się to prostacką butą, którą prawdopodobnie widzisz w tych social mediach. Nie wiem dlaczego tak jest, ale wiem kto kręci korbą.
@Normalny_Wykopek: tak było 15 lat temu, teraz każdy jest uzależniony od internetu i to co sie dzieje w internecie bardzo dobrze odzwierciedla nastroje i tendencje. nawet jak cos jest pisane przez boty to ta informacja w końcu stanie się poglądem głupszej połowy społeczeństwa bo dla nich “dużo osób coś pisze=tak powinienem myśleć”, szczególnie jak piszą to osoby które mają bazowe wartości takie same jak oni (chłopski rozum, homofobia etc)
@Cztero0404: Akurat w tym przypadku słusznie go będą j#b@ć. PiS tak się wywija żeby okoniem stanąć KO, że sami się gubią w swoich wysrywach. Patrz np. Błaszczak właśnie w sprawie SAFE.
@Le_Mon: na zachodzie, a szczególnie w Stanach publicznie powszechnie używają zdrobnień, byłego prezydenta USA nazywano Joe (Józek) Biden, a nie Joseph (Józef), czy jeszcze wcześniejszego Bill (Wiluś) Clinton, a nie William (Wilhelm).
@galicjanin: Dokładnie, w Stanach. W Polsce w sferze publicznej to nie funkcjonuje, chociaż poza tym, że brzmi śmiesznie to mi z grubsza wszystko jedno.
Zapuściłem się dzisiaj przypadkiem na fejsa. Na stronie głównej widzę news ze screena - dożywocie za bycie gejem w Ugandzie, a pod spodem tysiące lajków. Wchodzę w komentarze a tam kompletny zwierzyniec, w Polsce jak w zoo ( ಠ_ಠ)
@Le_Mon: wiele prawakom do szczęścia nie potrzeba. Lata kręcenia korbą przyniosły efekty. Gej największy wróg. Braun może spowodować, że będziemy drugą Uganda, ale prawaki ogłoszą to za sukces, bo ważne że geje nie mogą ten tego.
Głosuj na A
Głosuj na B
Nie głosuj
Ponieważ żadna z nich nie chroni przed poniesieniem konsekwencji decyzji podjętych w czasie głosowania, wszystkie są równoważne. Innymi słowy brak oddania głosu, nie daje logicznie uzasadnionego prawa do twierdzenia, że się nie ma nic wspólnego z wynikiem głosowania, zakładając że mamy pełne prawa wyborcze, oczywiście.
Od początku wprowadzenia demokracji w Polsce, kobiety cieszą się takimi