Arbiter VAR tego spotkania czyli Wojciech Myć, gdy chciałem mu pokazać kontrowersyjne sytuacje i poprosić po prostu o wytłumaczenie swoich racji, odparł, że już je widział. Rzucił tylko krótko, że karnego nie było, bo Rudol najpierw zagrał piłkę głową, a czerwonej kartki nie rekomendował, bo noga była w powietrzu. Która, czyja już się nie dowiedziałem (na pewno nie Ertlthalera), bo pan sędzia sobie poszedł.
myć ty pi*rdolona k*rwo
#wislakrakow












#wislakrakow #mirkoanalizy #mecz
https://x.com/MonFutStats/status/1998137850135732377?s=20
źródło: aejz0h
Pobierz