Adolf był jaki był, był z lekka "walnięty", był z lekka dziwny, ludzie się z niego śmiali, pajacowali. Ale był rzeczywiście sobą, widział we wszystkim co robi sens, potrafił rozmawiać z ludźmi poważnymi i rzeczywiście dzielił się wiedzą, trochę stereotypową, ale wiedzą i to nawet praktyczną. Na pewno umiał poruszać się po świecie, i niech mu Góra lekką będzie i niech tam poruszać się będzie potrafił. Uważałem go za kogoś, kogo trzeba
@Kraszing szkoda tylko że nie potrafił przyznawać się do błędów, a często swoje filmy popierał nieprawdziwą wiedzą, ocierając się często o szarlatanizm. Jak brało się go z dystansem jako dziadka gawędziarza, to można powiedzieć że był spoko. Niech spoczywa w spokoju, czy jak to tam szło.