Naprawdę tylko mi się wydaje, że Tobiasz chciałby mieć ciastko i zjeść ciastko? Większość tutaj uważa, że czuł się bardzo niekomfortowo przy Marcie, natomiast według mnie on jest nią zauroczony. Chce spróbować z Werką ale też chciałby coś z Martą. Oczywiście te teksty Marty zupełnie bez sensu ale ogólnie podoba mi się, że walczy. Powinna odpuścić i sama się odpulić? Z jakiej racji :D Tobiasz nie potrafi się jednoznacznie określić – nie

zonley





