Czy coś jest na rzeczy? Może coś jest. Ja mam takie podejście do relacji, że najlepiej, jak relacja taka romantyczna urodzi się z przyjaźni i naturalnie. Raczej nie jestem typem osoby, która od razu rzuca się na głęboką wodę. Jeżeli cokolwiek miałoby z tego być, to wyszłoby po prostu z przyjaźni i zostawiam temu pole, żeby to było takie naturalne.
@annalas: xd ja nie wiem jak po obejrzeniu tego co o----------a oliwka w hotelu można na nią spojrzeć i pomyśleć “hm być może wyjdzie z tego coś romantycznego, na pewno nie będzie zachowywała się jak zaburzona i na pewno nie będzie dręczyć mnie psychicznie tak jak mojego dobrego kumpla hm”
#hotelparadise Jak patrzę na Andrzejową nagonkę to przypomina mi się proces Kafki, Pan jest winny bo Pan jesteś winny. Wszyscy powtarzają za Magdą, że Kolejarz nie jest taki święty i nie przyznaje się do swoich błędów. Przy czym jego jedynym wymienianym błędem jest nie przyznawanie się do błędów.
@Dewasta: + na początku powiedział Magdzie po prostu bądź i nie musisz nic dla mnie robić tymczasem Andrzej po jednej miłej rzeczy w stronę Magdy „ej ale Ty też mogłabyś się wykazać”. Tak jak Magdy nie mogę zdzierżyć tak Andrzej też ma swoje zagrywki.
@annalas: też mnie to rozwaliło xDDDD No ale dla niej wszystko co nie jest leżeniem z gola dupą nad basenem to stresujące przeżycie bo co jak odpadnie?
#hotelparadise Określanie Tobiasza chorągiewą przez naczelnego Faraona, który to w przeciągu 3 odcinków powiedział to samo trzem typiarom (jesteś najbardziej w moim typie, mega mi się podobasz i super się z tobą gada) to już nawet nie szczyt hipokryzji, a kompletna desperacja. No chłopowi przegrzał się procesor od tego egipskiego słońca chyba.
@Zaldrizes_Buzdari_Iksos_Daor: jakoś nie leży mi w Marcie wypowiadanie się o uczuciu pomiędzy Tobiaszem a Werką, zajeżdża dużą determinacja żeby go odwieźć od Werki
#hotelparadise powinnam wyregulować nasycenie barw, czy może rzeczywiście Marta przesadziła z różem (a raczej konturem) na policzkach? Jak to u Was wygląda?
Czy coś jest na rzeczy? Może coś jest. Ja mam takie podejście do relacji, że najlepiej, jak relacja taka romantyczna urodzi się z przyjaźni i naturalnie. Raczej nie jestem typem osoby, która od razu rzuca się na głęboką wodę. Jeżeli cokolwiek miałoby z tego być, to wyszłoby po prostu z przyjaźni i zostawiam temu pole, żeby to było takie naturalne.
Nosz ja p------e. (╯︵