Ale się musi cieplutko w bankach robić... Praktycznie codziennie dzwonią z ofertami kredytu. Oczywiście chętnych brak (nawet inwestycyjnych). Nie ma prowizji, nie ma roboty. Jestem ciekaw ilu naganiaczy już myśli o zmianie roboty.
@blackmilk: Zastanawiało mnie zawsze co mają na celu ludzie tłumaczący sprzedającym historię swojego życia. Czy myślisz, że osobę, którą próbuję Ci wcisnąć kredyt czy jakikolwiek inny produkt obchodzą twoje wyliczenia czy sytuacja twoja lub twojego biznesu? Myślisz, że po takiej rozmowie stwierdzi, że jej praca nie ma sensu i nie zadzwoni do kolejnego potencjalnego klienta? :) Marnujesz tylko swój czas, no chyba, że sobie lubisz pogadać, a ostatnio nie miałeś
@blackmilk: Jego obchodzi tylko i wyłącznie sprzedanie rzeczy, którą oferuje. Przecież gdyby mógł, to by się już na początku takiego wywodu rozłączył, żeby nie tracić na Ciebie czasu. Niesamowite jest, że myślisz że coś znaczy Twoje gadanie dla obcej osoby, która widzi w Tobie tylko potencjalną prowizję. Uwierz mi, Ty teraz piszesz na wykopie jakieś wywody, będziesz opowiadał znajomym, a ta osoba z infolinii zapomniała co mówiłeś jeszcze w trakcie
#gielda
źródło: comment_167370651331uq1100GAdURzPZ6NI3Ve.jpg
Pobierz