Nie oglądałem wieczorem #hotelparadise do kolacji bo nie chciałem sobie przerywać co chwilę notowaniem cytatów Bartolomeo do moich memów, a tu niespodzianka, ostrego to nie mam ani jednego wobec żadnej z dziewczyn.
Więc chyba potwierdza się, że skoro Luiza sama się nie szanowała i przybiegała co chwilę, to on jej też nie szanował i w swoim gadzim móżdżku uznał, że może ją gnębić. Przyszła Ada i zaczęła parę konkretnie: "podobno
@Halina_123: a w czym ona taka mega słodka jest, że nabija się z tego, że facet jest chamem dla drugiego człowieka, bo ja odniosłam takie wrażenie. Może i ja Luiza wkurzała, może i jej nie lubiła, ale godzić się na takie zachowanie względem innej osoby, no sorry.
#hotelparadise A ja dla odmiany powiem i pewnie mało kto się zgodzi, że Antek jest bardziej spoko postacią w tym hotelu niż Agniecha i Daniel, bo jednak Antek wchodzi w otwarcie w konflikty i spiny, tymczasem Daniel i Agniecha są tacy przebiegli, tak jak np. Danielowi przy śniadanku bardzo ciężko było przyznać, że nie chciał Luizy i gadał na nią, a z Agniechą, że naprowadzili Dżejsiczkę na swoją decyzję to
@Null84: ona to jakoś tak ładnie powiedziała, że oni gadali, że dobrze jest dać Luizie szanse, bo była tylko singielka, no coś tak, jakby wspomniała słowa samej Luziy, o tym, że naprowadzili Jesse nic nie było.
Serio oni po drugim liscie nie ogarneli o co z nimi chodzi, przeciez to bylo bardziej niz oczywiste, a oni przy kazdym liscie wydawali się zaskoczeni co w nim jest.
@Kde2301: za mało jej pojechali. to, że ona zobaczyła siebie to niestety nie jest wystarczające. dlaczego nikt nie wspomniał o tym, że można mieć dziecko i poznawać nowych ludzi, co to za problem wielki taki "to dziecko"? zasłona dymna, czy co? po chu ona tam szła, żeby mieć z kim się dymać co tydzień w środę, bo wtedy "nie ma dziecka"??? dla fejmu? trafił jej się najfajniejszy facet ever!!! co
@Brid_Get: dokładnie,ja też nie łapię skąd ta drama z jej strony bo ma ,,dziecko'' ja już myślałam że to dziecko niepełnosprawne czy poważnie chore że ona tak świruje.On zwyczajnie szuka atencji ,współczucia i pracuje na medal matki roku bo ma dziecko a jednka poszła do programu.Żenada
#thetraitors No dobra, bo nie do końca rozumiem zasady, nie znam tej gry. Kiedy jest ten "koniec gry" w którym to wygrywa zdrajca, bądź lojalni się dzielą kasa? Albo druga sytuacja, choć wiem, że tak się nie stanie, bo jednak w jakimś stopniu jak każdy program, jest to reżyserowane. Ale patrząc po tym jak łatwo wyeliminowali pierwszego zdrację, co w sytuacji, gdyby dajmy na to, w kilka dni odpadli wszyscy
@Amber_Waves: bardzo przykre to było, jak Duncan mówi o swoich uczuciach, a ta od razu cła uwagę na siebie, bo to przecież takie straszane, że on dopiero teraz o tym mówi, a nie wcześniej i ona biedactwo to tak przeżywa. Okropnie szkoda mi bylo tego faceta.
Co do amerykańskiej, ja sobie odpuściłam, w sensie przeklikałam te pierwsze odcinki, ale z zapowiedzi następnego moze sie bedzie cos ciekawego działo, trudno w tej chwili wyrokować, ale ja tez jednak jestem zdecydowanie za australijska formułą.
#mafsaustralia Odc. 26 Wystarczy, że Harrison siedzi w tym samym pokoju, a małżeństwa się rozpadają... .....a Bronte uczy się od swojego guru i buntuje Laytona. No pięknie...
@MajaF1: mnie porazato, że on kompletnie nie dostrzega, że to co wypowiada w 100% pasuje do jego zachowania. Wypomina to innym, a robi dokładnie to samo. Jak można być tak mało samokrytycznym, nie dostrzegać w sobie żadnych błędów... nie było chyba jeszcze tak toksycznego uczestnika.
#mafsaustralia Odc. 25. Spotkanie z Trójcą. => Duncanowa już nie wie, co ze sobą począć z tych nerwów i kompleksów. Żal Duncana. => Harrisonowej odwaliło. A mężuś się uśmiecha, dupek pierdzielony. Anioł i harcerz. Dociśnijcie go, Eksperci! .....za mało, stanowczo za mało mu się dostało.... I w związku z Bronte, i wypowiedziami do Melindy i Claire... całą grupą powinni mu dowalić, a oni się boją jego reakcji czy co... tylko
@MajaF1: ależ z niej histeryczka, nie dało się na to patrzeć, szkoda Dancna, bo to na prawdę fajny facet. Ja serio nie wiem o co jej chodzi, co on ma za nią na kolanach z kwiatami pomykać, żeby ona się czuła doceniona, no tragedia. Bronte... co on jej wyłącza w tą głowę, że ona tak za nim leci, jest taka niedowartościowana, że myśli, że już nikogo innego sobie nie znajdzie?
Tayla - Osz ty w mordę, jak trzeba być zaburzonym, żeby żyć w tak wyimaginowanym świecie, aż zaniemówiłam, jak Hugo, człowieku uciekaj, uciekaj, jak najdalej.
O Harrisonie się nawet nie będę wypowiadała, bo szkoda mojego czasu.
Ciary żenady miałam, jak mormonka zaskakiwała na tego swojego, on jej odbijał piłeczek a ta coraz głupsze argumenty rzucała, no żenada. A we wcześniejszych odcinkach miałam podobnie na to jej oburzenie o pocałunek, patrząc na to, że przez pół oku pukala się z żonatym facetem. @Rosalinea mam pytanie, mormonka to dziecko z tym żonatym ma, czy z kimś innym?
@tomasz-kalucki: nie trafi, bo oni tego nie oglądają, to już nie jest "ich telewizja"a oni komuchów oglądać nie będą. Teraz na tapecie telewizja trwam i republika.
@Rosalinea: ja nie ogarniam Jacka, laska wpatrzona, jak w obrazek w gościa, i nie jest to on, a on zostawia dla tej laski taka fajna Oliwkę, no nie ogarniam. Przecież ta Kori jest ewidentnie zauroczona Rochem, to widać na odległość.
@MajaF1: wiem, ostatnio widziała, jak Jackowi prosto w oczy powiedziała, że Roch jest w jej typie, wręcz jest ideałem, no nie pojęte, a Jacek na to nic... Mi mózg rozwaliło.
#hotelparadise zaczynam się zastanawiać czy specjalnie tak nie robią, żeby jeszcze po hotelu robić szum wokół siebie, po tym jak zobaczyli wszystkie reakcje np na Białogłową i Wojtule
#hotelparadise hmm ja jestem ciekaw czy ten sezon jest już tak s---------y, pod kątem zachowania obsrajRocha, że nie ma czego wycinać, czy prawnicy przegrali ( ͡°͜ʖ͡°)
@KwasneMleko: też właśnie o tym pomyślałam, bo serio on nie miał ani jednej "sceny" pozytywnej w moim przekonaniu. Jedynie gada o sobie albo obgaduje innych...
Więc chyba potwierdza się, że skoro Luiza sama się nie szanowała i przybiegała co chwilę, to on jej też nie szanował i w swoim gadzim móżdżku uznał, że może ją gnębić. Przyszła Ada i zaczęła parę konkretnie: "podobno